Przejdź do głównej zawartości

A.M. Burrage – Koszmarny dom i inne opowieści o duchach

W ostatnich latach na polskim rynku wydawniczym coraz częściej pojawiają się pozycje literatury grozy z minionych epok. Powracają znane i lubiane nazwiska, ale trafiają się też te, które w Polsce są mało znane. Do tej grupy dołącza A.M. Burrage, czyli jeden z brytyjskich autorów, którego nazwisko do tej pory nie było szerzej znane polskim czytelnikom. „Koszmarny dom i inne opowieści o duchach” to wybór jego najlepszych opowiadań niesamowitych. Choć jego twórczość była w Anglii chętnie czytana, w Polsce pozostawała do niedawna praktycznie nieznana. Wydanie tej antologii to zatem literackie odkrycie i szansa, by poznać pisarza, który w mistrzowski sposób potrafił połączyć atmosferę niesamowitości z subtelną psychologią postaci.



Tom gromadzi wybór najlepszych opowiadań Burrage’a, których wspólnym mianownikiem jest kontakt z tym, co nadprzyrodzone. A czegóż w tym literackim tyglu niesamowitości nie ma? Bo są i nawiedzane domy, mroczne dwory czy zapomniane miejsca. Jest niepokój rodzący się nie tylko z obecności zjaw, ale też z wewnętrznych lęków bohaterów, są też mgły, cienie, skrzypienie starych podłóg i chłód opuszczonych pomieszczeń, tak bardzo potrzebne w tego rodzaju opowieściach.

Nie chodzi tu jednak wyłącznie o proste straszenie. Burrage subtelnie buduje napięcie, często operując niedopowiedzeniem i atmosferą, bawi się konwencją i zdrowiem psychicznym czytelników, nie przebiera w środkach i dąży do celu. Jest to literatura, która działa na wyobraźnię, zmusza do zadawania pytań: czy to, co się wydarzyło, było nadprzyrodzone, czy to raczej wytwór ludzkiego umysłu?

Twórczość Burrage’a plasuje się pomiędzy klasyczną ghost story a bardziej nowoczesnymi opowieściami, które podkreślają psychologiczny wymiar grozy i zapadają głębbko w pamięci. Autor rzadko sięga po efekt taniej sensacji, a zamiast tego stawia na gęstą atmosferę i niepokojące detale. Co ciekawe, jego proza bywa też niekiedy przewrotna, a nawet ironiczna. To sprawia, że czytelnik nigdy nie ma pewności, czego się spodziewać i czy historia zakończy się klasycznym finałem rodem z horroru, czy może nagłym, nieoczywistym zwrotem.

Dzięki tej antologii polski czytelnik może wreszcie odkryć jednego z najciekawszych twórców literatury niesamowitej XX wieku. Burrage to autor, który potrafi oczarować atmosferą, zaniepokoić i zaskoczyć, a po „Koszmarny dom i inne opowieści o duchach” powinni sięgnąć nie tylko fani klasyki grozy, ale także wszyscy, którzy cenią opowieści nastrojowe, inteligentne i pełne subtelnego dreszczyku. Przepyszna to pozycja!



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Nalewki

O tym, że po kieliszeczku nalewki ciepło rozlewa się leniwie po organizmie i przyjemnie mrowi w palcach, wie każdy. O jej działaniu napotnym i terapeutycznym również. Ale, że drugiego dnia, po przekroczeniu limitu łeb waży tyle co czterdziestotonowa ciężarówka, to nie piszą nigdzie.  Łyczek rozgrzewającego trunku dla kurażu, kropelka nalewki do herbaty - potrafią zdziałać cuda. Już w przeszłości poważane matrony raczyły się słodkim cherry, zagryzając maślanymi ciasteczkami. Taką mieszankę zdecydowanie odradzam, ze względu na niekompatybilność wyżej wymienionych składników, których spożycie w nadmiarze może wywołać sensacje dwudziestego wieku w jelitach. No, chyba, że lubicie obcowanie z porcelanowym ludkiem, wtedy oczywiście, bardzo proszę, ale ja ostrzegałam. Na półkach sklepowych znajdziecie milion różnych smaków, ale domowe nalewki nie mają nic wspólnego z tymi komercyjnymi. Prawdziwa, zdrowotna nalewka śmierdzi, rozgrzewa i pali gardło jak garść chili, ale staw...