Przypadek sprawił, że sięgnęłam do książek Katarzyny Bereniki Miszczuk. Zaczęło się od tego, że w księgarni upadła mi na podłogę powieść "Szeptucha" . Zaintrygowana piękną okładką i pomysłowym wydaniem, postanowiłam zabrać ją ze sobą do domu. Okazało się, że nie mogłam się od niej oderwać i zarwałam noc, więc postanowiłam przeczytać wszystkie powieści tej autorki. Każda z nich przypadła mi do gustu. Lekkie pióro, smaczne dialogi i nieco czarne poczucie humoru, sprawiło, że polubiłam tę autorkę i z przyjemnością wracałam do bohaterów jej powieści. Z wielką radością przyjęłam do wiadomości, że na rynku pojawia się nowa powieść Katarzyny, pod wiele mówiącym tytułem "Obsesja". Potraktowałam książkę, jako swego rodzaju przerywnik w oczekiwaniu na dalsze losy Szeptuchy Gosławy. Tym razem wydano thriller medyczny, a, że autorka z zawodu jest lekarką, założyłam, że powieść będzie pełna informacji niezbędnych czytelnikowi do przeniesienia się w realia pewnego warsz...