Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Łagowskie jeziora - baśń

 Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz.  Pod jej nieobecność jeziora...
Najnowsze posty

Przemysław Urbańczyk – Korzenie Polski. Tom1

Skąd właściwie wzięła się Polska? Kiedy zaczęła się jej historia i czy rzeczywiście można wskazać moment, w którym z ziem zamieszkanych przez różne plemiona narodziło się państwo, które z czasem zaczęto nazywać Polonią? A przede wszystkim ile w tych narodzinach było świadomego działania, a ile przypadku, szczęśliwego zbiegu okoliczności i decyzji, których konsekwencji ich autorzy nie mogli jeszcze przewidzieć? Autor wziął na warsztat dwadzieścia osiem zagadnień związanych z początkami państwa piastowskiego i prowadzi czytelnika prostą drogą od Mieszka I do Bolesława Chrobrego. Podczas czytania pojawiają się pytania, wątpliwości, stawianie hipotez i chęć sprawdzenia śladów, które trzeba ze sobą zestawić, próbując odtworzyć wydarzenia sprzed ponad tysiąca lat. Urbańczyk pokazuje, że początki Polski nie były ani proste, ani jednoznaczne, państwo nie pojawiło się przecież jednego dnia, a powstawało stopniowo, w wyniku działań ludzi, przede wszystkim ambicji władców, ich politycznych wyboró...

J.R.R. Tolkien – Hobbit powieści graficzna

Pamiętam, że dostałam kiedyś Hobbita na jakimś apelu w szkole podstawowej. Przeleżał sobie chłopaczyna na półce kilka lat, zanim stał się dla mnie jedną z ważniejszych powieści w życiu. I wracam do niego chętnie, ale w formie graficznej czytałam po raz pierwszy. A że to wydanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie, toteż dzielę się opinią. Historia Bilba Bagginsa, który pewnego dnia opuszcza bezpieczny, uporządkowany świat Shire’u i wyrusza w niezwykłą podróż wraz z krasnoludami i Gandalfem, zyskuje zupełnie nowy wymiar. Bo przecież wiadomo co będzie dalej i jak dani bohaterowie wyglądali, ale tutaj na wyobraźnię działają też ilustracje, które nie do końca odzwierciedlają obraz, który od dawna siedzi w głowie. A to jest szalenie ciekawe i takie zderzenie się z czyimś pomysłem daje zupełnie inną formę przyjemności. Zachwyciła mnie piękna, charakterystyczna i doskonale współgrająca z tekstem kreska. Widać tutaj ogromne wyczucie i olbrzymi talent. Ilustracje są malownicze, ale kiedy trzeba, p...

G.R.R. Martin – Taniec ze smokami. Po uczcie

Książka, o której dziś, stała się częścią mojego czytelniczego świata już dawno temu. W zasadzie to cała seria zawładnęła moim jestestwem i do dziś się tam solidnie rozpycha z Tolkienem na spółkę.  I nie przesadzę, jeśli napiszę, że uwielbiam tę monumentalną sagę George’a R.R. Martina dosłownie za wszystko. Kocham jego rozmach, tysiące stron tekstu, kolejne intrygi, polityczne gierki, ale i zdrady, i sojusze zawierane z wyrachowania. Wielbię też bohaterów, których los potrafi się zmienić się w jednej chwili. Powrót do Westeros zawsze jest fascynujący, ale teraz mogę pozwolić sobie na wybiórcze czytanie, bo doskonale znam całą serię. Więc wracam sobie do świata, który z jednej strony jest przerażająco brutalny, a z drugiej tak fascynujący, że bardzo trudno się z niego wydostać, ale to sam środek tej serii. Martin jest mistrzem tworzenia historii wielowarstwowych, a tutaj nic nie dzieje się przypadkiem. Każde słowo może mieć swoje konsekwencje, które pojawią się dopiero wiele stron p...

Roger Pater – Zagadkowe głosy z otchłani

Atmosfera – budowana powoli, niemal niepostrzeżenie wciągaja w świat, w którym granica między racjonalnością a czymś niewytłumaczalnym zaczyna się zacierać. I to mi szalenie odpowiada! Mamy tu przesiąknięte grozą i mistycyzmem opowieści o tajemnicach, duchach, niewyjaśnionych zdarzeniach i głosach dochodzących z miejsca, do którego żywi nie mają dostępu. Głównym bohaterem jest ojciec Philip Rivers, czyli duchowny obdarzony niezwykłą zdolnością słyszenia głosów. Przynoszą mu one ostrzeżenia dotyczące przyszłości, a czasem zapowiedź czyjejś śmierci. Nie jest to jednak dar, który można traktować wyłącznie jako niezwykłą ciekawostkę, bowiem każdy głos niesie ze sobą czyjąś historię, tajemnicę i potrzebę domknięcia spraw. Właśnie ten motyw wydał mi się w książce szczególnie interesujący, bo choć pojawiają się tutaj duchy i zjawiska nadprzyrodzone, w centrum opowieści pozostaje człowiek, jego lęk, poczucie winy, czasem samotność, czy potrzeba przebaczenia i pragnienie odnalezienia spokoju....

Tahereh Mafi – Związane losem

Czasem mam tak, że za głęboko wejdę w jakąś historię i potem trudno mo wrócić do rzeczywistości. Ale dla Tahereh Mafi warto i robię to z dziką rozkoszą. Autorka ponownie częstuje magią, w świecie którym przeznaczenie, proroctwa, dawne moce i polityczne rozgrywki splatają się ze sobą w niezwykle niebezpieczną całość. Tym razem na pierwszy plan wysuwają się Alizeh i Cyrus, czyli dwoje ludzi, których los postawił po przeciwnych stronach, a jednocześnie połączył uczuciem, które z każdym kolejnym rozdziałem staje się coraz trudniejsze do zignorowania. Ich relacja jest jednym z najmocniejszych punktów tej historii. Jest w niej napięcie, niepewność, ogrom emocji i świadomość, że uczucie może okazać się jednocześnie największą siłą i największym zagrożeniem. Podobało mi się również to, jak Mafi rozwija wątek magicznego świata. W tej części jest jeszcze więcej tajemnic, legend, pradawnej magii i odkryć, a wyprawa w góry Aryi otwiera przed bohaterami zupełnie nowe możliwości. Smoki, magia, proro...

Lexi Ryan – Nasze złamane serca

Z każdą kolejną częścią jest coraz bardziej mrocznie, fabuła się komplikuje, bohaterowie są coraz bardziej uwikłani w przeróżne historie, a granica między miłością, przeznaczeniem i zdradą coraz bardziej się zaciera.  Tym razem czasu jest naprawdę niewiele, bo Jasalyn ma zaledwie jedenaście dni, by odnaleźć Mordeusa i powstrzymać konsekwencje śmiertelnego paktu. A stawka jest ogromna, chodzi nie tylko o jej życie, ale również o przyszłość całego dworu. Na szczęście nie musi mierzyć się z tym wszystkim sama, bowiem Kendrick, mimo tego, co wydarzyło się między nimi, nie zamierza pozwolić jej samotnie ruszyć na spotkanie z niebezpieczeństwem. Równocześnie Felicity znika z lochów króla Mishy. Jej przyjaciele próbują ją odnaleźć, ale z każdym krokiem coraz wyraźniej okazuje się, że największym przeciwnikiem może być przeznaczenie, przed którym nie sposób uciec. Szczególnie, że nad Felicity i jej rodziną ciąży mroczne proroctwo. Bardzo podoba mi się w tej historii połączenie romantasy, m...

Julie Johnson – Tkający fale

Długo przyszło nam czekać na drugi tom tej historii, bo minął przecież ponad rok, ale wiecie co? Było warto. Okazało się bowiem, że to dokładnie to, czego potrzebowałam i czego oczekiwałam. To zdecydowanie mój ulubiony rodzaj romantasy, w którym poza romansem jest magia, niezwykłe moce, walki, polityczne intrygi, przeznaczenie i bohaterowie rozdarci między tym, czego pragną, a tym, co powinni zrobić. Po wydarzeniach podczas święta Fyremas Rhya Fleetwood nie ma już złudzeń, że jej życie nigdy nie będzie spokojne. Straciła przyjaciół, dom, poczucie bezpieczeństwa, a przede wszystkim musi zmierzyć się z konsekwencjami własnej mocy. Jednocześnie coraz bardziej komplikuje się jej relacja z Pennem, który pochłonięty jest odbudową swojego królestwa i żądzą zemsty. Rhya trafia na Dwór Wody, gdzie jest gościnią tajemniczego króla Sorena. I właśnie tutaj zaczyna się jedna z najciekawszych części tej historii. Więź łącząca Rhyę i Sorena jest intrygująca, pełna napięcia i niedopowiedzeń, a im więc...