Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz. Pod jej nieobecność jeziora...
To była niezwykle interesująca lektura, która zachwyca inteligentną fabułą, cudownymi postaciami i dialogami pięknie ilustrującymi dane sceny. Próżno tu szukać dziur fabularnych czy też potknięć. Wszystko ze sobą współgra i działa jak dobrze naoliwiona maszyna. „Szept duszy” Doroty Milli to poruszająca powieść obyczajowa, która trafia w samo sedno współczesnych dylematów wielu kobiet. Autorka z dużą wrażliwością i wyczuciem prowadzi historię Goi, młodej kobiety, która musi zmierzyć się z rozpadem swoich dotychczasowych wyobrażeń o życiu. Główna bohaterka przez lata wierzyła w jasno określony scenariusz szczęścia, w stabilny związek, dom i rodzinę. Kiedy jednak rzeczywistość brutalnie weryfikuje te marzenia, Goja zostaje zmuszona do przewartościowania wszystkiego, co dotąd uważała za pewne. Ucieczka do Sopotu, do wuja – outsidera w oczach rodziny, staje się początkiem jej wewnętrznej przemiany. Na tle nadmorskiego krajobrazu rozgrywa się historia poszukiwania siebie. Autorka z dużą subt...