Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz. Pod jej nieobecność jeziora...
Skąd właściwie wzięła się Polska? Kiedy zaczęła się jej historia i czy rzeczywiście można wskazać moment, w którym z ziem zamieszkanych przez różne plemiona narodziło się państwo, które z czasem zaczęto nazywać Polonią? A przede wszystkim ile w tych narodzinach było świadomego działania, a ile przypadku, szczęśliwego zbiegu okoliczności i decyzji, których konsekwencji ich autorzy nie mogli jeszcze przewidzieć? Autor wziął na warsztat dwadzieścia osiem zagadnień związanych z początkami państwa piastowskiego i prowadzi czytelnika prostą drogą od Mieszka I do Bolesława Chrobrego. Podczas czytania pojawiają się pytania, wątpliwości, stawianie hipotez i chęć sprawdzenia śladów, które trzeba ze sobą zestawić, próbując odtworzyć wydarzenia sprzed ponad tysiąca lat. Urbańczyk pokazuje, że początki Polski nie były ani proste, ani jednoznaczne, państwo nie pojawiło się przecież jednego dnia, a powstawało stopniowo, w wyniku działań ludzi, przede wszystkim ambicji władców, ich politycznych wyboró...