Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Łagowskie jeziora - baśń

 Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń.


Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz.
 Pod jej nieobecność jeziora miały strzec wyjątkowe s…
Najnowsze posty

TY – Caroline Kepnes

TY – moja jedyna, ukochana, źródło mojego szczęścia, obiekt westchnień, TY – cały mój świat. W ten właśnie sposób Joe Goldberg, skromny pracownik jednej z nowojorskich księgarni, postrzega uczucie, które zrodziło się w jego głowie do Guinevere Beck, inteligentnej studentki z niewyparzonym językiem. Czy książka jest tak dobra jak serial? Czy jest tak lotna jak scenariusz i wciąga jak bagno? Ano połowicznie, bo i serial jest dobry, i książka niesamowita.


Caroline Kepnes zaserwowała czytelnikowi 414 stron wynurzeń człowieka chorego psychicznie, w którego umyśle zradza się obsesyjna miłość do dziewczyny. Cała historia, którą czytamy opowiedziana jest z perspektywy Joego. Sprawia to dość upiorne (choć momentami pseudo romantyczne) wrażenie. Mężczyzna posuwa się do tego, by śledzić dziewczynę, poznać jej życie, znajomych, jej charakter. Towarzyszy jej każdego dnia, utwierdzając się w przekonaniu, że tylko on – nikt inny będzie mógł ją ochraniać, kochać, być dla niej idealnym wyborem. Niemal…

Adam Widerski – Odwyk

Czas na odwyk, szanowni Państwo!  Ale nie taki o jakim myślicie, nie odwyk alkoholowy, narkotykowy albo ten najmniej pożądany, czyli czytelniczy. Czas na Odwyk Adama Widerskiego, debiutującego pisarza, który stworzył dość ciekawą propozycję. Zajrzyjcie dziś ze mną do Łodzi i kliniki leczenia uzależnień, w której trup ściele się gęsto, a sprawca gra na nosie policji.


Przed Wami całkiem dobrze skonstruowana powieść kryminalna, która napisana jest wręcz książkowo. Mamy do czynienia ze sprytnym zabójcą, który jest zawsze o krok do przodu przed policjantami, mamy trupy, mnóstwo śladów, tysiące poszlak i znaków. Mamy też oddział mundurowych, którzy nie poddają się łatwo ciśnieniu i brną mozolnie w śledztwo, starając się wyjaśnić zagadkę. Ale przede wszystkim mamy tu niezłą historię, którą autor musiał w początkowej fazie powstawania powieści skonstruować tak, żeby przypadkiem gdzieś się jakiś drobiazg nie wymknął. I za tę drobiazgowość– czapki z głów!
Język, którym autor operuje jest bardzo…

Kuracja dla serca – Agnieszka Szacka

Cóż jest milszego niż kilka godzin spokoju i odprężająca lektura? No, chyba, że kilka godzin spokoju, odprężająca lektura i tabliczka czekolady. Jeśli chodzi o czas, to trzeba go sobie zorganizować, na przykład uciekając do głębokiej szafy, czekolada zawsze leży w szafce, a miła książka? O to już ja zadbam. Proponuję dziś Kurację dla serca Agnieszki Szackiej. Mamy tu całkiem niezły miks, moi drodzy. I znajdziemy tu romans i elementy powieści obyczajowej. 


Wyobraźcie sobie dojrzałą panią polonistkę, która dla podratowania własnego zdrowia udaje się do sanatorium. Wycofana i zachowawcza nie jest w stanie zrozumieć, że większość kuracjuszy wcale nie przyjechała zażywać zdrowotnych zabiegów, a po to by poczuć szczęście i zaznać odrobiny bliskości. Ewa nie szuka miłości, ponieważ uważa, że kobiecie po rozwodzie, matce dorosłych dzieci, po prostu pewnych rzeczy nie wypada. Niestety lub stety, strzała Amora trafia i ją, kiedy poznaje kardiologa Pawła. Początkowa niechęć czy też wzajemna niena…

Agnieszka Dydycz – Dzisiaj należy do mnie

Nim zaczęłam czytać, przewertowałam książkę i otworzyłam na pierwszej lepszej stronie. Zdanie wyrwane z kontekstu, na którym zatrzymałam wzrok, brzmiało:
"[...] A potem mogłaby wysłuchać oklasków oraz łaskawie dać się pocałować radzie rodziców w pierścień. – Raczej w dupę – poprawiła mniej dyplomatycznie pani minister. [...]"


I to krótkie zdanie, zupełnie odczepione od toczącej się fabuły, wywołało u mnie głupkowaty uśmiech, a owe słowa ostatecznie przekonały mnie do czytania. I muszę przyznać, że było warto! Poznajcie Kamę i poczytajcie o tym co jest w życiu ważne.
Bohaterką jest młoda kobieta, która stawia czoła życiu rozsiewając wokół pozytywne emocje, choć sama o tym nie wie. Jej życie miłosne, już od lat przedszkolnych nie było usłane różami, chłopcy wiecznie stosowali metodę końskich zalotów, a ona wpadała w ich sidła jak śliwka w kompot. Lata mijają, a Kama wciąż czeka na miłość swego życia, i kiedy w końcu ją spotyka, okazuje się, że los ma dla niej kilka przeszkód, kt…

Czy już zasnęłaś – Kathleen Barber

Kiedy człowiek myśli, że pozostawił za sobą wszystkie traumatyczne przeżycia, ułożył sobie życie na nowo i z uśmiechem spogląda w przyszłość, zdarzyć się może, że przeszłość wyjrzy zza rogu i zrujnuje wszystko to do czego dążyliśmy.



Poznajcie Josie, bohaterkę Czy już zasnęłaś Kathleen Barber, która przez dekadę unikała swojej tragicznej przeszłości, stosując wiele trików i zacierając ślady swojej tożsamości. Przez kilka lat podróżowała bez celu, zmieniła swoje nazwisko, aż udało jej się ustatkować w Nowym Jorku. Dziewczyna uciekała przed straszną historią. Jej ojciec został brutalnie zamordowany, na domiar złego opuściła ją matka, która zamiast rodziny wybrała pobyt w sekcie i pozostawiła córki pod opieką ciotki. Lanie, czyli siostra Josie, nie potrafi poradzić sobie z ogromem tragedii, przeżywa okres buntu i swoim zachowaniem rani najbliższych, natomiast Josie ucieka i po kilku latach układa sobie życie u boku Caleba, który nic nie wie o jej strasznej przeszłości. Potworne chwile nies…

Królestwo popiołów – Sarah J. Maas

"To jest już koniec. Nie ma już nic."– Tak można by zacząć posiłkując się słowami słynnej piosenki elektrycznych Gitar. Zanim jednak ten koniec nastąpi, czeka na Was jazda bez trzymanki i niespodzianki, które nie mają nic wspólnego z landrynkowym happy endem. Zapraszam do Anielle i Terrasenu, gdzie wypełnią się słowa legendy i odbędą bitwy lepsze niż w trzecim odcinku Gry o tron.


Fani serii Szklany tron naczekali się na ostatni tom kilka dobrych miesięcy, bowiem polskie tłumaczenie jest dłuższe od oryginału o około pięćset stron i dlatego podzielono tę część na dwa tomy, bo podczas czytania połamalibyśmy grzbiety książek, albo rozkleiłyby się – nie daj bogom!
Celeana Sardothien przeszła długą drogę. Zabito jej rodziców, a po ich śmierci szkoliła się u największego zabójcy w Rifthold Arrobyna Hamela. Jako dziewięcioletnia dziewczynka zabiła pierwszą ofiarę i w miarę upływu lat stawała się najsprytniejszą i najlepszą zabójczynią swego mistrza, który widząc w niej ogromny poten…

Pisanki

O pisankach można mówić wiele i przez długie godziny. Dziś jednak, krótko i zwięźle opowiem o historii malowania wielkanocnych jajek oraz o tym jak to się odbywa w moim domu.



Skąd właściwie wzięło się malowanie jajek? Ano już w Mezopotamii barwiono skorupki jaj, w Egipcie było symbolem pięknej bogini Ptah, natomiast w Grecji cudownej Afrodyty. Wszelkie podania, opowieści i legendy dotyczące barwienia jaj, wywodzą się  najczęściej z X wieku. Jedna z nich pochodzi z Grecji i opowiada o św. Magdalenie, która po zobaczeniu pustego grobu wróciła do swojego domostwa. Tam znalazła jaja o czerwonej skorupce, wzięła je więc ze sobą, rozdawała je wśród apostołów i opowiadała o zmartwychwstaniu Jezusa.
Inna legenda zaś, opowiada o malowaniu (przez kobiety) na skorupkach jaj maleńkich scen, po to, by odciągnąć mężczyzn od kamienowania Jezusa. Kolejna znów opowiada o tym, że Bóg zamieniał kamienie w kolorowe pisanki, dzięki czemu cierpienie Jego syna miało być mniejsze.
Zostawmy jednak legendy i …