Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Łagowskie jeziora - baśń

 Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz.  Pod jej nieobecność jeziora...
Najnowsze posty

Leopold Starzewski – Stare klisze. Wspomnienia

Tam gdzie bije krakowskie serce, pulsujące życiem i ulotnością czasu, Leopold Starzewski utkał swoje wspomnienia.  Pamiętniki pełnią rolę swoistych sejfów historycznych, bo dzięki nim można zajrzeć w przeszłość doświadczając tego, co przeżywała osoba je spisująca. To gwarancja na to, że czytelnik doświadczy emocji, zmierzyć się z wyborami spisującego i pozna jego codzienność. Pamiętniki przechowują to, co ulotne, ale najprawdziwsze, czyli zapis życia takim, jakie było. Starzewski, to jeden z najważniejszych kronikarzy Krakowa, w swoim pamiętniku dokonuje czegoś więcej niż tylko rejestracji wydarzeń. Trzeba przyznać, że to swoista rozmowa z czasem, rozrachunek z własnym życiem, a zarazem przenikliwa refleksja nad przemijaniem. Każda strona tej książki jest jak klisza, czy migawka z dzieciństwa, bo tu ulice Krakowa są pełne gwaru, a spotkania z ludźmi, którzy już odeszli wyjątkowo interesujące. Autor z niezwykłą czułością odtwarza świat dawnych rytuałów, rodzinnych zwyczajów i miej...

Cassandra Clare – Król Szmaciarzy

Cassandra Clare, znana wielbicielom fantasy z serii "Dary anioła", a także cyklu "Magisterium" powraca z  drugim tomem przepysznej i solidnie rozbudowanej powieści, która usatysfakcjonuje wszystkich fantasolubów. I choć wielbicieli autorki do czytania nie trzeba przekonywać, to jednak skieruję tutaj kilka słów do niezdecydowanych. Po krwawej masakrze na królewskim dworze miasto Castellane pogrąża się w chaosie, a nad królestwem zaczyna wisieć widmo zdrady i upadku. Kel wyrusza na poszukiwanie spiskowców, którzy planują przejęcie władzy. Trop prowadzi go do przestępczego półświatka rządzonego przez tajemniczego Króla Szmaciarzy, gdzie granice między lojalnością a zdradą szybko się zacierają. Równolegle Lin, próbuje utrzymać swoją pozycję wśród własnego ludu. Aby uniknąć wygnania, musi nieustannie podtrzymywać swoje kłamstwo i udowodnić, że posiada nadprzyrodzone moce. Relacja między Kelem a Lin stanowi emocjonalny rdzeń powieści, choć nie jest wolna od schematów typ...

Elizabeth Lim – Iluzja przeznaczenia

 C zytając "Iluzję przeznaczenia" miałam w głowie już słowa, którymi Was zasypię opowiadając o tej książce. Pomysłów miałam wiele, zdania układały się barwnie i były wielokrotnie złożone, a potem skończyłam lekturę i w głowie pojawiła się pustka. Zapytacie dlaczego? Ano dlatego, że najchętniej moja recenzja wyglądałaby jak nieudolna próba wyrażenia swojego zdania w szkole podstawowej, czyli pełna ochów i achów z głównym argumentem: bo tak! Albo też waliłoby po oczach, napisane na całej stronie A4, ogromne, tłuste WOW! Nadal jestem pełna zachwytów, nadal mam chęć piać peany na cześć Elizabeth Lim, ale myślę, że odtajałam na tyle, by wyrazić się bardziej konstruktywnie. Ale wiedzieć Wam trzeba, że autorkę uwielbiam. Jednym z największych atutów powieści jest jej niezwykły klimat, głęboko zakorzeniony w dalekowschodnich podaniach i legendach. Autorka czerpie z nich pełnymi garściami, tworząc świat, który zachwyca egzotyką i jednocześnie wydaje się niemal namacalny. Są tu smoki,...

Aneta Kisielewska – Życie za życie

Lubię obyczajówki z wyraźnie zarysowanym wątkiem psychologicznym i społecznym, a jeśli autorka lub autor sięgają po historie kobiet na różnych poziomach, to jestem usatysfakcjonowana i czytam jednym tchem. Trzy kobiety, trzy różne światy i jedna decyzja zapowiadają historię opartą na splatających się losach. I rzeczywiście, autorka sprawnie prowadzi narrację, stopniowo odsłaniając powiązania między Dianą, Julią i Kają, a każda z bohaterek reprezentuje inne doświadczenie. Mamy tu i świat celebrycki pełen pozorów, i desperacką walkę o spełnienie marzeń o macierzyństwie oraz naiwne poszukiwanie miłości i lepszego życia. Ten kontrast działa na korzyść książki, pozwalając spojrzeć na podobne problemy z różnych perspektyw. Najmocniejszą stroną powieści są emocje, które często wywołane są przez przemoc, manipulację, rozczarowania i konsekwencje podejmowanych decyzji. Szczególnie dobrze wypadają fragmenty ukazujące wewnętrzne rozdarcie bohaterek, ich lęki, nadzieje i momenty, w których muszą...

DUNCAN HARDING – PSYCHIATRA SĄDOWY

Podczas czytania tej książki odnosiłam wrażenie, że wszyscy jako ludzie jesteśmy chorzy psychicznie, tylko u niektórych brak objawów. Bardzo trudno czytało mi się o czymś, co nie daje komfortu bezpiecznego dystansu, a zamiast tego zmusza go do konfrontacji z tym, co najbardziej niepokojące.  Nie jest to klasyczny reportaż ani sensacyjna opowieść o zbrodni. Harding, jako praktykujący psychiatra sądowy, opowiada raczej chłodno, precyzyjnie analizuje, ale bez uprzedzeń, lecz nie bez emocji. To właśnie napięcie między profesjonalnym dystansem a ludzkim współodczuwaniem stanowi o sile tej książki. Mamy tu szereg opowieści o sprawach, które wymykają się prostym klasyfikacjom dobra i zła. Dwunastoletni chłopiec zdolny do niewyobrażalnego okrucieństwa, zamknięty w sobie nastolatek, który słyszy głosy, czy dziewczyna, która jednym aktem niszczy własny dom, jakby chciała wymazać swoją przeszłość. Każdy z tych przypadków to nie tylko historia przestępstwa, lecz przede wszystkim opowieść o pęk...

Elizabeth von Arnim – Uroczy kwiecień

Opowieści o kobiecej przyjaźni, wzajemnym wsparciu i porozumieniu zawsze mają w sobie coś kojącego. Czasem warto przeczytać o odrobinie odwagi i zmiana otoczenia, by na nowo odnaleźć siebie i sens codzienności. Cztery zupełnie różne kobiety, zmęczone szarością londyńskiego życia, decydują się na spontaniczny wyjazd do słonecznego Portofino. Każda z nich niesie własne rozczarowania, samotność i problemy. Włoskie słońce, zapach ogrodów i spokojny rytm dnia działają na bohaterki jak balsam, dzięki któremu powoli otwierają się przed sobą, uczą się szczerości i zaczynają dostrzegać, że nie są w swoich problemach same. Książkę czyta się niezwykle lekko i szybko. Styl autorki jest subtelny, pełen ironii i ciepłego humoru, który sprawia, że nawet trudniejsze emocje podane są w sposób delikatny i nienachalny. To zdecydowanie lektura na jeden lub dwa wieczory, idealna, by się wyciszyć i oderwać od codzienności. Nie jest to jednak historia płytka. Pod warstwą uroku kryją się refleksje o samotn...

Emily Bronte – Wichrowe wzgórza

„Wichrowe Wzgórza” to jedna z moich ulubionych powieści, wracam do niej regularnie, mam ją w kilku egzemplarzach i z każdego potrafię wydłubać coś pięknego, coś, co rezonuje inaczej w zależności od chwili. Przekład Jerzego Łozińskiego okazał się dla mnie prawdziwym odkryciem, ponieważ tekst zdaje się tu pełniejszy, bardziej literacki i płynny, co sprawia, że ta ponadczasowa opowieść o miłości odsłania się na nowo, zaskakuje świeżością i głębią. Powieść Emily Brontë, osadzona na surowych, wietrznych wrzosowiskach, od lat fascynuje czytelników swoją intensywnością emocjonalną i mrocznym klimatem. Historia Catherine Earnshaw i Heathcliffa to i romans, i dramat namiętności, obsesji i destrukcji, który wykracza poza ramy klasycznej powieści obyczajowej. W przekładzie Łozińskiego ta emocjonalna skrajność zostaje oddana z niezwykłą precyzją, a język nie łagodzi brutalności uczuć, lecz pozwala im wybrzmieć w pełni. To, co szczególnie uderza w tej wersji, to rytm narracji. Zdania płyną naturaln...