Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Łagowskie jeziora - baśń

 Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz.  Pod jej nieobecność jeziora...
Najnowsze posty

Agata Suchocka – Znamię wodnika

 Zawsze kiedy piszę o książkach Agaty Suchockiej wychodzi mi laurka. No, może nie lukrowana, ale zawsze chwalę. Tym razem też zdania nie zmieniam, bo się nie da. No lubię i już! Tym razem autorka wzięła na tapet pewnego wodnika, któremu wcale w życiu swym długim łatwo nie było. Ale jak to u Agaty Suchockiej, nic tu nie jest oczywiste i przewidywalne, a to lubię w jej twórczości najbardziej.  To, co zachwyca mnie niezmiennie to język jakim się posługuje. W każdej jej książce jest płynny, pozbawiony powtórzeń czy głupich zwrotów. Wszystko jest zawsze doskonale przemyślane i skutecznie skupia uwagę. Zdradzę też, że w innych książkach pięknie pisze o miłości, nie tylko tej duchowej, choć przecież jest ważna, ale tej fizycznej,  w której nikt się nie rozpada na tysiące kawałków a doświadcza czegoś wspaniałego. I to nie trąci banałem tylko jest oryginalne, a to mnie ogromnie raduje. Jeśli zaś chodzi o te słowiańskie historie, to muszę przyznać, że pisze je po swojemu. Nie skupi...

Elwira Dressler - Janik – Syn Welesa

  Przeczytałam gdzieś ostatnio, że od kilku lat w Polsce pojawiają się powieści opieczętowane nazwą współczesnej fantastyki słowiańskiej i w zasadzie jest w tym wiele prawdy, bo przecież nasza wiedza o wczesnych Słowianach jest okrojona. Ale, że autorka pięknie buduje swoje słowiańskie uniwersa, toteż z przyjemnością do nich zaglądam. Wspaniała panuje tu atmosfera, można podróżować po pradawnych borach,  zajrzeć do Szepczącego  Lasu, a także poczuć obecność dawnych bogów i nieustanne poczucie, że człowiek nigdy nie jest sam wobec przeznaczenia. Nie ma tu jednak jednak  mitologicznego przepychu, a powieść nie epatuje nadmiarem nazw i legend, ale umiejętnie wplata słowiańskie wierzenia w codzienność bohaterów.  Historia Tomiły i Wyszomira została poprowadzona w sposób emocjonalny i piękny, a rozdzielenie kochanków i ich ponownego spotkania po latach może wydawać się znany, jednak tutaj działa dzięki dobrze oddanym emocjom i konsekwentnie budowanemu napięciu. Boh...

Elżbieta Cherezińska – Północna droga

 Nie ukrywam fascynacji prozą Elżbiety Cherezińskiej. Dziś słów kilka o sadze Sigrun, powieści, którą trudno jednoznacznie zaklasyfikować. Choć na pierwszy rzut oka można ją uznać za sagę historyczną, to jednak w czasie lektury szybko okazuje się, ze jest opowieścią o sile kobiet, brutalności północnego świata i cenie, jaką płaci się za wolność oraz lojalność.  Autorka zbudowała tu wspaniałą atmosferę,  odtwarzając z ogromną dbałością realia średniowiecznej Północy. Przedstawia ją z całym dobrodziejstwem inwentarza, z jej surowością, chłodem, ludem pełnym przemocy, ale też namiętności i dumy. Opisy budują świat, który niemal można poczuć wszystkimi zmysłami, bo Cherezińska potrafi sprawić, że zapach dymu, szum morza czy ciężar zimowego powietrza stają się częścią lektury. Na szczególne uznanie zasługują bohaterowie, którzy nie są nijacy ani jednoznaczni moralnie. Sigrun i pozostałe postacie żyją naprawdę, popełniają błędy, kierują się ambicją, strachem, miłością i gniew...

Julia Halladin – Mrokowisko

Ta książka zapowiadała się jak klasyczny thriller, gdzieś tam pojawiał się dom pełen tajemnic, więc sztampa wisiała w powietrzu, ale szybko zrozumiałam, że autorka chce zagrać przede wszystkim atmosferą i to właśnie ona oddziałuje tutaj najbardziej. Czerwony Dom staje się osobnym bohaterem powieści, mimo tego, że rzeczy martwe nie mają takich możliwości. Pojawiają się opuszczone wnętrza, niedojedzone posiłki i ślady nagłego zniknięcia mieszkańców budujące duży niepokój.  Halladin umiejętnie wykorzystuje motyw podlaskiej wsi, dość odizolowanej, cichej i naznaczonej dawnymi sekretami. Opisy skrzypiących korytarzy, nocnych kroków i niewyraźnych sylwetek skutecznie podtrzymują napięcie, nie uciekając się do tanich straszaków.  Ciekawie wypada również relacja Mai i Gabrieli. Matka skupiona na pracy i racjonalnym podejściu zderza się z nastoletnią ciekawością córki, która coraz mocniej angażuje się w zagadkę zaginięcia sprzed lat. Dzięki temu powieść nie ogranicza się wyłącznie do...

Disha Bose – Brudne tajemnice

  Według mnie thriller psychologiczny powinien stopniowo budować napięcie, po to, by w kulminacyjnym punkcie uderzyć całą mocą. Czy ta opowieść o idealnym życiu amerykańskich mieszkańców przedmieść, pełna toksycznych emocji, taka właśnie jest? I czy motyw zamkniętej społeczności, by stworzyć historię o samotności, zazdrości, potrzebie akceptacji i destrukcyjnych relacjach między kobietami był dobrym pomysłem na fabułę? Ano nie najgorszym. Najwyrazistsze w tej całej historii są tutaj bohaterki. Każda z nich zmaga się z własnymi problemami; Ciara obsesyjnie dba o wizerunek idealnej żony i matki, Mishti czuje się zagubiona w obcym kraju i nieszczęśliwym małżeństwie, a Lauren próbuje odnaleźć się wśród oceniających ją matek. Dzięki temu powieść nie jest jedynie thrillerem z zagadką, ale również trafnym portretem społecznych presji i emocjonalnych frustracji. Disha Bose bardzo sprawnie buduje atmosferę i długo trzyma napięcie. Czytelnik od początku wie, że dojdzie do tragedii, jednak ...

Kylie Smith – Okrutna przysięga

Wspaniale jest się zanurzyć w brutalnym świecie magii, zdrady i przeznaczenia, a, że to już drugi tom, toteż autorka rozwija wątki rozpoczęte w pierwszej części, stawiając bohaterów przed wyborami, od których zależy nie tylko ich własne życie, ale również los całego świata. To wielowątkowa fabuła i dynamicznie prowadzone relacje między bohaterami powodują, ze trudno się oderwaćod lektury. Calla jako ostatnia Wojowniczka Krwi staje się postacią tragiczną, jest bowiem rozdarta między obowiązkiem a uczuciami i zmuszona do życia z piętnem przepowiedni. Motyw połączenia dusz z jednym z książąt Onyksu dodaje historii emocjonalnego napięcia i sprawia, że każdy dialog między nimi ma olbrzymie znaczenie. Autorka dobrze wykorzystuje motyw „enemies to lovers”, unikając jednak przesadnej schematyczności, dzięki czemu to historia jest tu na pierwszym miejscu, a nie związek bohaterów. Równie interesująco wypadają poboczne perspektywy. Wątek Aminy wnosi do książki gniew, determinację i pragnienie z...

Morgane Moncomble – Wiosna, by cię poznać

 „Wiosna, by cię poznać” przyszła do mnie w idealnym momencie, ponieważ szukałam czegoś uroczego, romantycznego i po prostu miłego. Dzięki niej mogłam pozwolić sobie na kilka godzin totalnego relaksu, odcinając się od codziennych spraw i zanurzając w świecie pełnym emocji. To bez wątpienia najbardziej „cozy” książka ostatnich miesięcy. Moncomble prowadzi narrację spokojnie, bez pośpiechu, pozwalając historii rozwijać się naturalnie i z wyczuciem. Nie ma tu przerysowanych zwrotów akcji ani sztucznego dramatyzmu, a zamiast tego jest opowieść, w której napięcie narasta stopniowo, niemal niezauważalnie, aż w końcu zaczyna przyjemnie pulsować pod powierzchnią wydarzeń. Co ważne, nie jest to napięcie banalne czy głupkowate, bo autorka unika schematów, oferując historię, która angażuje emocjonalnie, ale pozostaje wiarygodna. Ogromną siłą powieści są bohaterowie. Zostali rozpisani z dużą uważnością i psychologiczną głębią, co sprawia, że ich decyzje i reakcje wydają się autentyczne. Twor...