Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Łagowskie jeziora - baśń

 Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz.  Pod jej nieobecność jeziora...
Najnowsze posty

Jean-Noël Liaut – Srebrny Lis

 Biografia to dla mnie gatunek szczególny. Powinna być efektem długiej, cierpliwej pracy, która wyrasta z bardzo dobrej znajomości bohatera. Nie chodzi o wyśpiewywanie peanów na jego cześć ani o bezrefleksyjne powielanie legend. Najciekawsze biografie opierają się na rzetelnych informacjach, weryfikowalnych faktach i świadectwach, a jednocześnie są poprzetykane anegdotami i drobnymi ciekawostkami, które pozwalają zobaczyć człowieka z krwi i kości. Taka właśnie jest książka Liauta, czyli opowieść o jednym z najbardziej fascynujących artystów XX wieku, Andy'ego Warhola. Warhol był postacią wymykającą się prostym definicjom. Był sprytny i delikatny, zdystansowany i łaknący uwagi, był genialnym strategiem własnego wizerunku, a zarazem człowiekiem dotkliwie samotnym. Liaut rozbiera życie i twórczość Warhola na czynniki pierwsze. Przez ponad trzy dekady prowadził badania, docierając do osób, które naprawdę znały Warhola, rozmawiał z przyjaciółmi, współpracownikami, partnerami, ludźmi ze ...

Edyta M. Matejko – Krew pogromców

  Nie odmawiam sobie opowieści o wampirach. Lubię wracać do historii o nich w każdym, absolutnie każdym wydaniu. Od klasycznych, gotyckich narracji, przez romantyczne uniesienia, po współczesne urban fantasy. I choć nie wszystkie są dobre, ba, znakomita większość bywa po prostu słaba, to jednak śledzę ten nurt z pewną czułością i ciekawością. Obserwuję, jak się zmienia, jak próbuje odnaleźć nowy język dla nieśmiertelności, jak redefiniuje potwora i człowieka. Dlatego po kolejną historię o krwi, przeznaczeniu i mroku sięgnę zawsze . Tym razem rzecz dzieje się w świecie Asy, młodej dziennikarki, która przypadkiem odkrywa istnienie wampirów. To nie jest jednak tylko opowieść o zetknięciu człowieka z nadnaturalnym. Asa nie wie jeszcze, że w jej krwi drzemie niezwykła moc, a jej los splata się z tajemniczym Cieniem, czyli śledczym zakonu pilnującego porządku wśród nieśmiertelnych. W tle pojawia się zagadkowa księga i przepowiednia o Wybrańcu, a akcja prowadzi nas przez Dolny Śląsk, Wroc...

Michael Grant – Gone. Zniknięcia.

Wiem, że to sobie trudno wyobrazić, ale co by się stało, gdyby w jednej sekundzie zniknęli wszyscy dorośli? Bez ostrzeżenia. Bez wyjaśnienia. Ano można domyślać się wielu rzeczy, ale tez można zajrzeć do książki Michaela Granta i przekonać się, ze mimo, że jest to jedynie opowieść, która nigdy się nie wydarzyła, to jednak autor traktuje ją śmiertelnie poważnie i prowadzi prosto w sam środek koszmaru. W niewielkim kalifornijskim miasteczku Perdido Beach świat nagle przestaje działać. Nauczyciele znikają z klas w trakcie lekcji, rodzice znikają z domów, kierowcy znikają zza kierownic samochodów. W jednej chwili dzieci zostają same. Zdezorientowane, przerażone, bez opieki i co gorsza, uwięzione pod tajemniczą, niewidzialną kopułą, która odcina je od reszty świata, a To jednak dopiero początek. Grant buduje tu wizję postapokalipsy, która jest szczególnie przejmująca, bo jej bohaterami są dzieci i nastolatki. To oni muszą zorganizować sobie życie w nowej rzeczywistości. Muszą zdobywać jedze...

G.R.R. Martin – Rycerz Siedmiu Królestw

 O tej książce wiele można powiedzieć, ale o tym wydaniu nie mówiłam jeszcze wcale. A jest o czym, bowiem wydanie ilustrowane to najpiękniejszy prezent dla fanów Martina. I choć nie ma tu kolorowych i skomplikowanych obrazków, a czarno-białe ilustracje, to jednak zdobią tę powieść wspaniale i dopełniają ją pięknie. Akcja książki toczy się niemal sto lat przed wydarzeniami znanymi z „Gry o tron”. Wtedy honor bywał potężniejszy niż ogień smoków, a Westeros z jej włodażami mniej cyniczne, jeszcze nie do końca skażone politycznym wyrachowaniem, a jednocześnie wcale nie wolne od intryg, sporów i ludzkich słabości.  Głównym bohaterem jest Duncan Wysoki, zwany Dunkiem, młodym giermkiem, który po śmierci swojego pana rusza w drogę, by odnaleźć własne miejsce w świecie. Nie jest on typowym bohaterem fantastycznym, ponieważ nie ma wielkiego nazwiska, pradawnego miecza ani proroczego przeznaczenia. Ot, chłopaczysko. Ma za to kręgosłup moralny, prostolinijność i szczere przekonanie, że ry...

Magdalena Kubasiewicz – Spalić wiedźmę

Lubię Kraków , lubię kiedy fabuła tam tętni i w końcu, lubię też wiedźmy. No i lubię Magdę Kubasiewicz za jej niebanalne literackie pomysły.  Można by rzec, że Sara to bohaterka składająca się z krwi, kości i no cóż... magii. Pełna wewnętrznej siły, ironicznego poczucia humoru, ale też chwilami zmęczona światem, który nieustannie wystawia ją na próby. Gdy kolejne bariery ochronne miasta zaczynają pękać niczym cienki lód, czarownica zostaje zmuszona do konfrontacji z przeszłością, od której wolałaby trzymać się z daleka. Targowanie się z demonami, odczynianie zapomnianych klątw i podróże na drugą stronę lustra nie są tu efektowną dekoracją, lecz koniecznością, swego rodzaju ceną, jaką płaci się za władzę i odpowiedzialność.  Powieść jest soczysta, dynamiczna, pełna błyskotliwych dialogów i celnych obserwacji. Humor przeplata się tu z mrokiem, a lekkość narracji z ciężarem emocjonalnym, który potrafi znienacka uderzyć. Kraków przy tym  jest miastem żywym, kapryśnym i niebez...

G.R.R. Martin – Rycerz Siedmiu Królestw

 Należę do tego gatunku czytelników, którzy jak już ukochają sobie jakąś serię to wszystko, co pojawi się wokół głównej opowieści, łykają jak żaba muł. Cieszę michę szeroko i mruczę z ukontentowaniem, gdy tylko autor uchyla kolejne drzwi do znanego już świata . Akcja książki toczy się niemal sto lat przed wydarzeniami znanymi z „Gry o tron”. Wtedy honor bywał potężniejszy niż ogień smoków, a Westeros z jej włodażami mniej cyniczne, jeszcze nie do końca skażone politycznym wyrachowaniem, a jednocześnie wcale nie wolne od intryg, sporów i ludzkich słabości.  Głównym bohaterem jest Duncan Wysoki, zwany Dunkiem, młodym giermkiem, który po śmierci swojego pana rusza w drogę, by odnaleźć własne miejsce w świecie. Nie jest on typowym bohaterem fantastycznym, ponieważ nie ma wielkiego nazwiska, pradawnego miecza ani proroczego przeznaczenia. Ot, chłopaczysko. Ma za to kręgosłup moralny, prostolinijność i szczere przekonanie, że rycerski honor naprawdę coś znaczy. W świecie, który cora...

Ugoszczone duchy – Antologia

 Kocham antologie, za ich fragmentaryczność, za możliwość sięgnięcia po jedną historię w biegu, między obowiązkami, przy kawie, w ciszy wieczoru. A jeśli do tego dochodzi literatura grozy jestem kupiona bez reszty.  Jest to zbiór opowiadań, w których duchy są niemal wszędzie, bowiem czają się w murach domostw, w przeszłych krzywdach i niewypowiedzianych emocjach. Antologia gromadzi teksty autorów przełomu XIX i XX wieku, tj. Chestertona, Lawrence’a, Mulholland, Marsha i innych, i już sam ten fakt zapowiada literacką podróż w czasie. Jest to groza klasyczna, nienachalna, często bardziej sugestywna niż dosłowna, oparta na nastroju i niedopowiedzeniach. Nie wszystkie opowiadania mają jednak tę samą siłę oddziaływania. Są teksty bardziej lotne, zapadające w pamięć, jak choćby te, które najmocniej eksplorują duchowość, naturę czy ciężar przeszłych wydarzeń, ale są też takie, które nużą, rozciągają się fabularnie i tracą impet. Mimo to całość działa zaskakująco dobrze. Być może właś...