Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz. Pod jej nieobecność jeziora...
Dużo mówi się o miłości i o tym, że potrafi przenosić góry. W literaturze, filmach i codziennych rozmowach uczucie to przedstawiane jest jako siła zdolna pokonać każdą przeszkodę. Ale czy na pewno tak jest? Czy człowiek potrafi zrezygnować z uprzedzeń, społecznych oczekiwań i wygody, by zaufać jedynie temu, co podpowiada serce? A może wciąż o wyborze partnera decydują pieniądze, pochodzenie i status społeczny? O tym właśnie pisze Krystyna Mirek, autorka znana z wrażliwych, pełnych emocji historii o relacjach międzyludzkich. Tym razem to podróż przez dwie epoki i ukazywanie, że choć czasy się zmieniają, ludzkie serca pozostają takie same. Jedna z opowieści przenosi do końca XIX wieku. Radosław Pawlicki, dziedzic szlacheckiego dworu, spotyka Hanię, skromną dziewczynę z pobliskiej wioski. Między młodymi ludźmi rodzi się uczucie, które od pierwszych chwil skazane jest na trudną próbę. Różnica pochodzenia i majątku sprawia, że ich relacja budzi sprzeciw otoczenia. Największym przeciwnikiem ...