Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Łagowskie jeziora - baśń

 Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń.


Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz.
 Pod jej nieobecność jeziora miały strzec wyjątkowe s…
Najnowsze posty

Pęknięta korona Grzegorz Wielgus

Pośród wielu doskonałych pozycji traktujących o zagadkach kryminalnych, na rynku znaleźć można też jedną, która nieco odbiega od utartych standardów. Powieść niosącą lekki powiew świeżości w kręgach literackich, pokazującą historyczne niuanse oraz mowę - oszlifowany, średniowieczny język kronikarzy, który od początku do końca konsekwentnie buduje powieść. Zapraszam w okolice Krakowa sprzed ponad siedmiuset lat.

Zacząć należy od tego, że na brzegu Wisły pojawia się ciało mężczyzny, które jest tak okaleczone, że nie sposób rozpoznać kto zacz. Pokieraszowana twarz, odrąbane palce u ręki i szereg innych śladów pozwalają przypuszczać, że człowiek zginął śmiercią brutalną i z pewnością nie nagłą. Jedynym śladem, od którego można zacząć śledztwo to skórzane obuwie oraz figura szachowa. Szybko okazuje się jednak, że to nie jedyna ofiara znaleziona w podkrakowskich stanicach. Jakiś czas później, zostaje znalezione kolejne ciało. Tym razem jednak logika nijak ma się do zbrodni, ponieważ mężczyz…

"Niewinna pomyłka" Joanna Hacz

Czasem warto odpocząć popołudniową porą i przy filiżance gorącej kawy lub herbaty poczytać coś lekkiego. Trafiłam dziś na powieść, którą połknęłam w dwie godziny i ułożyłam bezpiecznie na półce blisko książkowych koleżanek.


Główną bohaterką jest Patrycja, zwana Wiśnią, biznesmen Ludwik oraz krnąbrny i bezczelny kilkulatek Tymek, przebywający pod opieką Patrycji. Młodzi poznają się w dość dziwnych warunkach - Ludwik ratuje Patrycję na autostradzie, która z dzieckiem na rękach ucieka przed ścigającym ją mężczyzną i kierowany dziwną siłą ciągnącą go do dziewczyny, postanawia jej pomóc. Sprawa się komplikuje, ponieważ kobieta jest szalenie skryta, a chłopak bardzo taktowny. Przez niedopowiedzenia i insynuacje dochodzi kilkukrotnie do zabawnych sytuacji, szybkich zwrotów akcji i kłopotów, które chcąc nie chcąc towarzyszą bohaterce do samego końca.
Książkę czyta się bardzo szybko, ale w kilku miejscach dopatrzyłam się błędów. Najpierw dziecko ma trzy lata, a za kilka rozdziałów cztery. W po…

"Naturalista" Andrew Mayne

Każdej czytanej przeze mnie lekturze zwykle towarzyszy jakaś linia melodyczna. W przypadku "Naturalisty" Andrew Mayne'a jest to ścieżka dźwiękowa z popularnego w latach dziewięćdziesiątych - "Miasteczka Twin Peaks". Muzyka ta pasuje tak idealnie do lektury, że momentami ciarki pojawiają się na skórze. I cała ta historia zawarta w niemalże pięciuset stronicowej książce, owiana tajemnicą i potwornościami robi czytelnikowi shake z mózgu. Ale po kolei.

Początki zwykle bywają trudne. Tak też było w przypadku tej książki. Mamy ciało, dosłownie poszatkowane, mamy mnóstwo krwi. Mamy też winowajcę.  Na tym można by książkę zakończyć, ale autor dopiero rozpoczyna akcję przedstawiając czytelnikowi głównego bohatera. Jest nim doktor Theo Cray, czyli bioinformatyk, który jako osoba podejrzana ląduje w komendzie policji. Zarzuca się mu dokonanie zabójstwa na jego byłej studentce. Szybko okazuje się jednak, że mężczyzna jest niewinny, ale naukowiec nie pozostawia sprawy niero…

RUNA - Vera Buck

Czymże byłyby osiągnięcia współczesnej psychiatrii w leczeniu chorób psychicznych, gdyby nie poprzednicy eksperymentujący na ludzkim mózgu częściej i chętniej niż myślimy? Cóż znaczyło życie dla dziewiętnastowiecznych naukowców? I czy ta katorga przez którą przechodzili pacjenci była potrzebna? Na te pytania nikt nie zna odpowiedzi... niestety.

"Runa"Very Buck to najmroczniejsza powieść jaką do tej pory przeczytałam. Zapowiadana jako thriller i kryminał w jednym, w rzeczywistości okazywała się mrocznym horrorem, pełnym zagadek, niedopowiedzeń i spekulacji, a akcja toczy się w iście przerażającym szpitalu dla obłąkanych La Sarpetriere. Już sam opis mokrego, szarego i nieprzyjaznego Paryża oraz rzeczywiste opisy zapachów, powodują gęsią skórkę i chęć ucieczki do miejsca, gdzie jest cieplej i przyjemniej. Niestety powieść skonstruowano tak, że kiedy zacznie się czytać, wpada się w sidła zastawione przez autorkę i w jakiś niezdrowy sposób, z ciekawością i przestrachem zagłębia s…

"Czerwony notes" Sofia Lundberg

Jeśli wydaje się Wam, że "Pamiętnik" Nicholasa Sparksa lub "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" Francisa Scotta Fitzeralda to najbardziej wzruszające utwory, które czytaliście i nic podobnego w tym temacie nie da się napisać - to muszę Was zdziwić, ponieważ "Czerwony notes" to ich godny następca. Śmiem twierdzić, że niebawem stanie w szranki w rankingu najpiękniejszych melodramatów i śmiało zajmie miejsce blisko tych, które wymieniałam. A dlaczego? 

Ano dlatego, że forma jest szalenie podobna, ale zdecydowanie różnią się językiem. Ten w "czerwonym notesie" jest łagodny, literacki, ale bardzo przystępny. Nie czytałam blurbów na tylnej okładce i nie sugerowałam się streszczeniami, po prostu chwyciłam książkę w piątkowy wieczór... i ocknęłam się kilka godzin później kiedy dobrnęłam do ostatniej strony.

Można się domyślać, że treść będzie oscylowała pomiędzy tytułowym notesem, a główną bohaterką, co oczywiście jest słusznym założeniem, ale tak napr…

Lato z ciotką spirytystką - Danuta Korolewicz

Senne, niewielkie miasteczko, gdzie podobno diabeł mówi dobranoc, ludzie zajmujący się wszystkim, tylko nie własnymi problemami, burmistrz z wielkopańskimi aspiracjami, szalona ciotka, organizująca czwartkowe seanse spirytystyczne i młoda studentka - to sprawdzony przepis na kryminał, albo lekką komedię. W przypadku tej książki to wyjątkowo udany mix obu tych gatunków.


Któż z nas nie słyszał o medium lub nie chciał osobiście wziąć udziału w seansie spirytystycznym? Każdy, prędzej czy później dochodzi do wniosku, że byłby to świetny pretekst do przeżycia nowych, fascynujących doznań i stanowiłby świetną, choć niebezpieczną odskocznię od codzienności.
Magda ma taką możliwość. Przyjeżdża na lato do swojej ukochanej ciotki Walerii, która dzięki znajomościom w urzędzie gminy załatwia jej pracę w miejscowej bibliotece. Ciotka to dziarska staruszka, która nie poddaje się konwenansom, w każdy czwartek organizuje seanse spirytystyczne i przeczuwa, że w miasteczku dzieją się rzeczy złe i niebez…

Stroicielka Dusz - Aldona Bodnar

Faktem jest, że każdy człowiek posiada duszę. Bliżej nieokreśloną materię, która odpowiada za to kim jesteśmy, co robimy, jak żyjemy i odczuwamy. Dusza to część człowieka i jak wszystko w naszym życiu, czasem ulega zniekształceniu, zapada na choroby lub powoduje koszmarny chaos w egzystowaniu. Potrzeba wtedy kogoś, kto ją uleczy, albo lepiej - nastroi.

Bohaterkami książki Aldony Bognar są cztery kobiety z niewielkiego miasteczka. Łucja, czyli wdowa po trzydziestce, matka dwóch uroczych córek, sekretarka medyczna w miejskim szpitalu. Eliza - zasadnicza, nudna i przemądrzała polonistka miejscowego gimnazjum. Dagmara, pracująca w jedynym korpo w okolicy, matka piętnastoletniej Kingi, żona Andrzeja i hobbystka zajmująca się tworzeniem biżuterii. I ostatnia, czyli Julita. Dwudziestodwuletnia pracownica drogerii, tancerka z ambicjami, prostolinijna i nieprzebierająca w słowach młoda kobieta, która klnie jak szewc, ale serce ma wielkie jak Pałac Kultury. Tych czterech kobiet pozornie nie łąc…