Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecany post

Łagowskie jeziora - baśń

 Dawno temu, w pięknych zielonych lasach gdzie teraz znajduje się pojezierze łagowskie panowała harmonia i spokój. Matka Natura zadbała o to by mieszkańcom tych ziem niczego nie brakowało. Lasy były pełne zwierzyny, grzybów i jagód, a jezioro wokół których powstała osada, obfitowało w ryby. Ludziom żyło się dobrze i dostatnio, bo z szacunkiem odnosili się do wszystkich stworzeń. Jezioro, które było czyste jak najprzedniejszy kryształ, kryło w swoich głębinach cudowną tajemnicę, której strzegła sama Matka Natura. Wysyłając niegdyś lodowiec w te strony, wiedziała, że stworzy duże jezioro rynnowe o bajecznych kształtach, wielu zakamarkach i nierównym pofalowanym dnie. Po wielu długich latach żmudnego żłobienia, udało jej się uzyskać zadowalający efekt i stwierdziła, że to właśnie tutaj będzie odpoczywała. I choć wtedy nie nadawano jeszcze nazw, to Matka Natura postanowiła, że osobiście dopilnuje by w przyszłości nadano mu nazwę Ciecz.  Pod jej nieobecność jeziora...
Najnowsze posty

Michael Grant – Gone. Plaga

To już czwarty tom bestsellerowej serii Michaela Granta, autor nie zamierza zwalniać tempa, a bohaterowie... no cóż, nadal walczą. Bo po wydarzeniach z poprzednich części mieszkańcy Perdido Beach mieli nadzieję na chwilę wytchnienia. Niestety, spokój okazuje się jedynie ciszą przed kolejną burzą. Tym razem największym zagrożeniem staje się tajemnicza, błyskawicznie rozprzestrzeniająca się choroba oraz narastające szaleństwo wywoływane przez Ciemność. Do tego dochodzą przerażające, drapieżne insekty, które skutecznie podnoszą poziom napięcia.   Sam, Astrid, Caine i Diana nie są krystalicznie dobrzy ani jednoznacznie źli, każdy z nich zmaga się z własnymi słabościami, a podejmowane decyzje często mają tragiczne konsekwencje. W świecie pozbawionym dorosłych granica między bohaterstwem a egoizmem bardzo łatwo się zaciera. Tempo akcji praktycznie nie zwalnia, kolejne zagrożenia pojawiają się jedno po drugim, dzięki czemu nie ma czasu na nudę. Mimo dynamicznej fabuły Grant nie zapom...

Agnieszka Mróz – Płomień poświęcenia

Czy można napisać kontynuację serii i uniknąć błędów z tomu poprzedniego? No pewnie, tylko trzeba się bardziej postarać bo istnieje wśród czytelników mityczny stwór noszący imię Klątwa Tomu Drugiego. A tu nie pojawił się żaden tego typu potwór, a ksiazka jest dużo przyjemniejsza w odbiorze niż tom pierwszy.  Autorka nie zwalnia tempa i od pierwszych stron bohaterowie muszą mierzyć się z konsekwencjami wcześniejszych decyzji, nowymi zagrożeniami oraz sekretami, które zmieniają ich spojrzenie na rzeczywistość. Fabuła jest dynamiczna, akcja intensywna, pełna zwrotów i emocjonujących starć, dzięki czemu trudno odłożyć książkę na później. Wątki związane z Jillian, Hyde'em oraz tajemniczym Voidem stopniowo nabierają głębi, a kolejne odkrycia skutecznie podtrzymują napięcie. Ale autorka umiejętnie dawkuje informacje, pozostawiając czytelnika z licznymi pytaniami i chęcią poznania dalszych losów bohaterów.  Połączenie współczesności z motywami mitologicznymi wypada tu niezwykle przeko...

Fritz Leiber – Niefart w Lankhmarze

Choć współczesna fantasy kojarzy się przede wszystkim z monumentalnymi sagami pełnymi politycznych intryg i rozbudowanych światów, warto od czasu do czasu sięgnąć do klasyki gatunku. Bo to właśnie „Niefart w Lankhmarze” Fritza Leibera raźno i jasno wskazuje kierunek, z którego wywodzi się fantasy spod znaku magii i miecza. A, że to laktura dynamiczna, pełna przygód i niepozbawiona humoru to nie muszę przypominać.  Fafhrd, potężny barbarzyńca z północy, oraz Szary Myszołap, czyli sprytny złodziejaszek i były uczeń czarodzieja – różnią się niemal pod każdym względem, ale doskonale się uzupełniają. Ich relacja opiera się na przyjaźni, wzajemnym zaufaniu i wspólnie przeżywanych przygodach, a ich dialogi często wywołują uśmiech. Lankhmar to miasto, które żyje własnym życiem. Pełne złodziei, kupców, podejrzanych zaułków i tajemniczych magów tworzy niezwykle klimatyczne tło dla tej opowieści. Leiber nie skupia się na drobiazgowym opisywaniu świata, lecz pozwala czytelnikowi odkrywać go wr...

Parker S. Huntimgton & L.J. Shen – My dark prince

Czasami autor lub autorka próbują sprzedać czytelnikowi mrok, tajemnice i wielkie emocje, a w rzeczywistości oferują jedynie kolejną historię opartą na dobrze znanych schematach. Bo niestety piękne wydanie i obietnica niebezpiecznego romansu skrywają opowieść, która bardziej irytuje, niż angażuje. Historia skupia się na bohaterce, która budzi się w sytuacji, której nie rozumie. Ma poślubić Olivera, przystojnego, wpływowego mężczyznę, który twierdzi, że są w sobie zakochani. Problem polega na tym, że ona niczego nie pamięta, a każdy jego gest i każde słowo sugerują, że za tą historią kryje się coś znacznie mroczniejszego. Oliver trzyma wszystkie karty w ręku, manipuluje rzeczywistością i dba o to, by prawda nie ujrzała światła dziennego. Brzmi intrygująco, ale tylko na papierze, w praktyce bowiem, dostajemy relację opartą głównie na manipulacji, niedomówieniach i ciągłym przeciąganiu fabuły. Zamiast napięcia pojawia się znużenie, bo autorki wielokrotnie wykorzystują ten sam mechanizm, c...

Ziemowit Szczerek – Baciary z piekła rodem

Tak się zastanawiałam, czy ta ksiażka mnie wymęczy czy pochłonę ją w trymiga i szybko doszłam do wniosku, ze nie włożę tej książki do żadnej szufladki, bo są to „Baciary z piekła rodem” – książka, którą czytałam z wytrzeszczem oczu, co chwilę sprawdzając okładkę, żeby upewnić się, że autor naprawdę dostał pozwolenie na publikację tego, co właśnie napisał. Ziemowit Szczerek wziął był kilo historii, garść  geografii, szczyptę polityki, trochę narodowych mitów, zdrowy rozsądek i kilka przypadkowych gołębi ze Lwowa i łupnął tym do wielkiego sagana, korzystając z przepisu z własnej wyobraźni, który mógłby się nazywać „katastrofa humanitarna”, a następnie podał czytelnikowi koktajl z parasolką i ostrzeżeniem od sanepidu. Akcja tego szaleństwa dzieje się w alternatywnej rzeczywistości, gdzie Polska wygrała wojny, ale przegrała kontakt z rzeczywistością. Lwów jest Nowym Rzymem Europy, Warszawą gardzi się tak bardzo, że prawdopodobnie nawet GPS odmawia wyznaczania tam trasy, a po ulicach kr...

Alice Melvin & William Snow – Myszka i las. Rok w przyrodzie

Ciekawskie kilkulatki potrafią zadawać pytania, na które czasami brakuje odpowiedzi. Dzieciaki interesują się wieloma rzeczami, np.: dinozaurami, lalkami, leczeniem zwierzątek, ale i szeroko pojętym kosmosem. Ile dzieci na świecie, tyle samo marzeń, pytań i hobby. Ale może warto porozmawiać o przyrodzie? Ja już znalazłam świetną publikację na ten temat! Najwspanialsze są tu ilustracje, bogate w szczegóły, pełne ciepła i naturalnego uroku grafiki zachęcają do długiego oglądania oraz odkrywania kolejnych elementów podczas każdego powrotu do lektury. To jedna z tych książek, które można przeglądać wielokrotnie i za każdym razem znaleźć coś nowego. Równie zachwycający jest tekst, który napisany jest delikatnym, rytmicznym językiem,  doskonale oddającym spokojne tempo życia w lesie. Opowieść o wędrówkach Myszki przez kolejne pory roku uczy uważności, szacunku do przyrody i dostrzegania piękna w codziennych, pozornie zwyczajnych chwilach. Cudowne są też wycinane klapki oraz przyrodniczy ...

Christa Koentges, Christine Carl i inni - Świat kobiet i dziewcząt z ADHD

Przez wiele lat dziewczęta i kobiety z ADHD żyły z poczuciem, że coś jest z nimi nie tak. Borykały się z problemami, których nie potrafiły nazwać, a ich otoczenie często interpretowało trudności jako lenistwo, brak zaangażowania czy zwykłe roztargnienie. „Świat kobiet i dziewcząt z ADHD. Dlaczego są wyjątkowe i co sprawia, że są tak silne” to książka, która pomaga zrozumieć, skąd biorą się te doświadczenia i dlaczego tak wiele kobiet przez lata pozostaje niezdiagnozowanych. Czytając tę publikację, wielokrotnie miałam wrażenie, że autorki opisują moje własne dzieciństwo. Sama byłam taką dziewczynką, wiecznie rozmarzoną, bujającą w obłokach, zdolną, ale określaną jako leniwa. Potrafiłam godzinami zagłębiać się w tematy, które mnie fascynowały, a jednocześnie zamykałam umysł na cztery spusty, gdy coś wydawało mi się trudne do przyswojenia. Nauczyciele widzieli potencjał, ale nie rozumieli, dlaczego nie zawsze potrafię go wykorzystać. Dziś wiem, że nie byłam wyjątkiem.  Autorki zwracaj...