Zakończenia serii zazwyczaj trzymają czytelnika w napięciu, gdy ten z niecierpliwością przeskakuje z litery na literę, ze strony na stronę i pochłania fabułę czym prędzej, byleby tylko dowiedzieć się jakie autor lub autorka wymyślili finisz. Charlotte Link w tym przypadku nie zawiodła. Żal żegnać się z tak charakternymi postaciami, ale był już ku temu najwyższy czas. I znów wracamy do zagmatwanych losów niezwykle silnej kobiecej bohaterki, jej córek i wnuczek z rodu Domberg. W trzeciej części Felicja jest już nestorką rodu i upatruje sobie za swoją następczynię wnuczkę Alexandrę, w której pokłada swoje nadzieje i stawia przed nią trudne zadania. I choć kobieta przeżyła w swoim życiu wiele, to nadal w jej myśli wkrada się pewien mężczyzna, którego niegdyś darzyła gorącym uczuciem. Zycie stawia przed nią pytania, na które Felicja nie zna odpowiedzi. Bo czy u schyłku życia, miłość ma jeszcze sens i czy warto wracać do przeszłości? Ostatni tom sagi to przede wszystkim podsumowan...