W każdym z nas, gdzieś głęboko, drzemią okruchy. Te maleńkie i niewidoczne makrocząsteczki czekają cierpliwie na swój czas i kiedy uda się im dotrzeć do innych mikroskopijnych elementów, łączą się w całość, tworząc gigantyczną bombę składającą się z dobra i miłości. To dotyczy wszystkich. Trzeba tylko zajrzeć w głąb duszy. Książki o tematyce świątecznej mają jedno zadanie. Jest ono banalnie proste, ponieważ polega na tym, żeby czytelnik poczuł się lepiej, uwierzył, że tuż przed Bożym Narodzeniem dzieją się cuda i, że warto w nie wierzyć. Książka duetu Kaczanowska i Bednarek spełnia to zadanie z nawiązką, ale też uczy i w łagodny sposób napomina, że nie jesteśmy sami na tym świecie. Rzecz dzieje się w Krakowie, który w przededniu Wigilii tonie w śniegu. Ludzie gdzieś się spieszą, biegają i załatwiają ostatnie sprawy, by móc celebrować święta. W niewielkiej kamienicy nieopodal Wawelu splatają się losy kilku ludzi, którzy na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wsp...