Moje oczekiwania co do zakończeń cykli zawsze są wygórowane. Czasem odkładam przeczytaną książkę zawiedziona rozwiązaniami, którymi posłużył się autor, niekiedy zła, a z rzadka zadowolona. Co do uniwersum o Czarnym Magu, powiedzieć mogę tyle: to było jedno z pyszniejszych, nielukrowanych zakończeń z jakimi miałam do czynienia. O przygodach magini Riyah i jej przyjaciół mawiałam wielokrotnie. Kilka osób zaraziłam tą wyjątkową serią i nie żałowałam ani chwili spędzonej na lekturze. Teraz, kiedy po wielu perypetiach, misjach i walkach, dziewczyna staje przed najgorszym z życiowych wyborów, przyjdzie jej się zmierzyć z najgorszym możliwym scenariuszem i zdradzić mężczyznę, którego pokochała oraz kraj, któremu z takim oddaniem służyła. Czekałam na takie zakończenie. Wspaniałe, nieoczywiste, targające czytelniczą duszą i wymagające myślenia; co byłoby, gdyby nam samym przyszło zmierzyć się z takim problemem? Czy podjęlibyśmy taką samą decyzję, narazili siebie, swoich bliskich ...