Przejdź do głównej zawartości

Disha Bose – Brudne tajemnice

 Według mnie thriller psychologiczny powinien stopniowo budować napięcie, po to, by w kulminacyjnym punkcie uderzyć całą mocą. Czy ta opowieść o idealnym życiu amerykańskich mieszkańców przedmieść, pełna toksycznych emocji, taka właśnie jest? I czy motyw zamkniętej społeczności, by stworzyć historię o samotności, zazdrości, potrzebie akceptacji i destrukcyjnych relacjach między kobietami był dobrym pomysłem na fabułę? Ano nie najgorszym.



Najwyrazistsze w tej całej historii są tutaj bohaterki. Każda z nich zmaga się z własnymi problemami; Ciara obsesyjnie dba o wizerunek idealnej żony i matki, Mishti czuje się zagubiona w obcym kraju i nieszczęśliwym małżeństwie, a Lauren próbuje odnaleźć się wśród oceniających ją matek. Dzięki temu powieść nie jest jedynie thrillerem z zagadką, ale również trafnym portretem społecznych presji i emocjonalnych frustracji.

Disha Bose bardzo sprawnie buduje atmosferę i długo trzyma napięcie. Czytelnik od początku wie, że dojdzie do tragedii, jednak stopniowo odkrywane sekrety i konflikty sprawiają, że trudno przewidzieć, komu można ufać. Autorka sprawnie lawiruje w swoich intrygach, łatwo manipuluje bohaterami i stawia cienką granicę pomiędzy przyjaźnią a obsesją i zazdrością.

Styl powieści jest dość dynamiczny, dzięki czemu książkę czyta się szybko, poza tym krótkie rozdziały oraz zmieniające się perspektywy bohaterek skutecznie podtrzymują zainteresowanie. Momentami można odnieść wrażenie, że niektóre wątki są nieco schematyczne, a część postaci wpisuje się w znane stereotypy idealnych matek z przedmieścia, jednak całość pozostaje angażująca i emocjonalna.

To całkiem udany thriller dla osób lubiących historie o sekretach, toksycznych relacjach i psychologicznych grach między bohaterami. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Michael Lewis – Big short

Nie trzeba być ekonomistą, żeby zrozumieć wielką katastrofę finansową, wystarczy umieć tylko odpowiednio szybko spojrzeć na dane. Książka Lewisa opowiada o kryzysie finansowym z 2008 roku, ale opisuje moment, w którym absurd przestał być absurdem, bo wystarczająco wiele osób zaczęło traktować go jako normę. A wszystko zaczęło się od kredytów hipotecznych. Kredyty zostały nazwane jako skomplikowane instrumenty finansowe, te zyskały kolejne warstwy, a ryzyko zaczęło wędrować od jednego uczestnika rynku do drugiego. Im bardziej skomplikowany stawał się mechanizm, tym łatwiej było przestać zadawać podstawowe pytanie, co właściwie znajduje się w środku. Autor opisał więc ludzi, wśród których znajdują się ekscentrycy, outsiderzy obsesyjnie przywiązani do liczb, często nieprzystosowani do finansowego establishmentu. Ludzie, którzy zamiast zachwycać się rosnącymi wykresami, zaczęli czytać drobny druk i sprawdzać dane. I zobaczyli coś, czego inni zobaczyć nie chcieli. To najbardziej fascynujący...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...