Cztery miłosne pory roku właśnie znalazły swój finał. A ta o lecie tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że autorka doskonale potrafi pisać o emocjach. Choć nadal moją ulubioną częścią cyklu pozostaje Jesień, to Lato znajduje się tuż za nią.
Jest to opowieść o Jasmine, organizatorce ślubów, która po bolesnym rozstaniu próbuje zostawić przeszłość za sobą. Wszystko komplikuje się, gdy podczas ślubu przyjaciół we Włoszech ponownie spotyka Andréę Morettiego, swoją pierwszą i nigdy do końca niezapomnianą miłość. Los sprawia, że muszą spędzić razem więcej czasu, a dawne uczucia szybko dają o sobie znać.
Znajdziecie tu wszystko, czego może pragnąć miłośniczka romansów, bo i ogrom uczuć, bohaterów, którym trudno nie kibicować, oraz problemy, z którymi mierzy się wiele par. Autorka nie boi się także poruszać ważnych i aktualnych tematów, dzięki czemu historia jest wiarygodna.
Ogromnym atutem powieści jest również klimatyczna włoska otoczka, która dodaje opowieści wyjątkowego uroku. Do tego garść paryskich retrospekcji sprawia, że jeszcze łatwiej zanurzyć się w historii bohaterów i zrozumieć ich przeszłość.
To mądra i urocza opowieść o miłości dojrzewającej przez lata, o bólu, który potrafi przerodzić się w coś dobrego, oraz o decyzjach, do których każda kobieta ma prawo i za które nie powinna być oceniana. Wzruszająca, ciepła i skłaniająca do refleksji, zdecydowanie warta poznania.
Komentarze
Prześlij komentarz