O potwornych zbrodniach, w dodatku wyrządzonych na rodzimym poletku czyta się bardzo trudno. Chcąc nie chcąc, człowiek wyobraża sobie te przerażające sceny i myśli, że mógł zostać ofiarą, szczególnie tak brutalnego zwyrodnialca. I tu rozpoczyna się historia. Nikt, nigdy nie zna drugiego człowieka na tyle dobrze, by móc domyślić się, że jest autorem wyjątkowo brutalnych morderstw. źródło: geralt/pixabay Potwór mordujący ludzi, grasuje w okolicach Wrocławia. Zabija z wyjątkową brutalnością, cechuje się brakiem jakichkolwiek uczuć wyższych, w dodatku dokładnie planuje swoje zbrodnie, pieczołowicie zaciera ślady i zawsze jest dwa kroki przed policją. Przy zwłokach zostawia zawsze list, w którym wskazuje, że zna jednego ze śledczych. Główny zainteresowany natomiast, stawił sobie za punkt honoru schwytanie "Zwierza", tym bardziej, że jego ofiarami stają się osoby, które zna. Rzadko zdarza mi się czytać tak fascynujące, a zarazem mrożące krew w żyłach historie. ...