Przejdź do głównej zawartości

Agnieszka Mróz – Płomień poświęcenia

Czy można napisać kontynuację serii i uniknąć błędów z tomu poprzedniego? No pewnie, tylko trzeba się bardziej postarać bo istnieje wśród czytelników mityczny stwór noszący imię Klątwa Tomu Drugiego. A tu nie pojawił się żaden tego typu potwór, a ksiazka jest dużo przyjemniejsza w odbiorze niż tom pierwszy.



 Autorka nie zwalnia tempa i od pierwszych stron bohaterowie muszą mierzyć się z konsekwencjami wcześniejszych decyzji, nowymi zagrożeniami oraz sekretami, które zmieniają ich spojrzenie na rzeczywistość.

Fabuła jest dynamiczna, akcja intensywna, pełna zwrotów i emocjonujących starć, dzięki czemu trudno odłożyć książkę na później. Wątki związane z Jillian, Hyde'em oraz tajemniczym Voidem stopniowo nabierają głębi, a kolejne odkrycia skutecznie podtrzymują napięcie. Ale autorka umiejętnie dawkuje informacje, pozostawiając czytelnika z licznymi pytaniami i chęcią poznania dalszych losów bohaterów.

 Połączenie współczesności z motywami mitologicznymi wypada tu niezwykle przekonująco i tworzy swego rodzaju klimat, a pojawienie się nowych frakcji oraz rozwinięcie mitologii uniwersum sprawiają, że historia zyskuje jeszcze większy rozmach. 

Bohaterowie pozostają mocnym i solidnie trzymającym opowieść kręgosłupem. Jillian dojrzewa pod wpływem kolejnych doświadczeń, a jej determinacja w walce o bliskich budzi sympatię. Natomiast relacja z Hyde'em rozwija się naturalnie, bez przesadnego melodramatyzmu, choć momentami romantyczne napięcie schodzi na dalszy plan wobec licznych wydarzeń. Postaci drugoplanowe również otrzymują więcej przestrzeni, dzięki czemu łatwiej się z nimi zżyć.

Styl pozostał lekki i przystępny, a dialogi brzmią naturalnie, autorka dobrze balansuje sceny akcji z bardziej emocjonalnymi momentami, dzięki czemu książka nie jest jedynie zbiorem efektownych pojedynków, ale także opowieścią o lojalności, poświęceniu i odpowiedzialności za innych.

„Płomień poświęcenia” najlepiej czytać po znajomości pierwszego tomu, ponieważ wiele wydarzeń bezpośrednio nawiązuje do wcześniejszych wątków. To satysfakcjonująca kontynuacja, która rozwija serię, pozostawia czytelnika z wieloma emocjami i skutecznie zachęca do sięgnięcia po kolejny tom.



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Shannon Chakraborty – Przygody Aminy Al-Sirafi

 Fantastyka, w której prym wiodą kobiety krnąbrne, inteligentne i żądne przygód to dość powszechna forma, ale takiej krewkiej i szalonej piratki, moje czytelnicze oko wcześniej nie dostrzegło. Przypomina może nieco stukniętego kapitana Sparowa... choć nie! Amina jest o niebo lepsza! Jest to pełnomorska powieść przygodowa, podprawiona magią i demonicznymi bohaterami. Na tyle zawadiacka, że chciałoby się zaśpiewać:  "Ciepła krew poleje się strugami,  wygra ten, kto utrzyma ship. W huku dział ktoś przykryje się falami, Jak da Bóg, ocalimy bryg." *słowa: Lech Klupś I jakaż to była przyjemność czytać o emerytowanej piratce, w wieku powiedzmy średnim, która po raz ostatni rusza w rejs ku nowej przygodzie! Tym razem stawia czoła frankońskiemu kolonizatorowi i robi to z rozkoszą i niebywałym sprytem. To błyskotliwa i wielowarstwowa powieść o rodzinie, miłości i odnajdywaniu w życiu celu. Pełna przekomarzanek, zabawnych akcji i pyskówek opowieść przygodowa, która z początku snuje ...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...