Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2026

Matt Haig – Pociąg o północy

Co by było, gdybyśmy mogli cofnąć czas? Czy naprawdę chcielibyśmy to zrobić? Czy miałoby to wpływ na nasze lub nasze wybory? „Pociąg o północy” wyrasta właśnie z tych pytań i jest to opowieść o drugiej szansie, utraconej miłości i alternatywnych ścieżkach życia. Jednak pod powierzchnią historii o podróży w czasie kryje się refleksja nad tym, jak często idealizujemy przeszłość i jak łatwo uwierzyć, że nasze życie byłoby lepsze, gdybyśmy tylko podjęli kilka innych decyzji. Wilbur, stojący u kresu swojej drogi, otrzymuje niezwykły dar. Może powrócić do najważniejszych momentów własnego życia, rozpoczyna jazdę pociągiem, który staje się środkiem transportu między kolejnymi punktami w czasie. Jest metaforą pamięci, żalu i tzw. gdybania, które potrafią przez lata zamieszkiwać ludzką głowę. Kolejne podróże pozwalają Wilburowi sprawdzać alternatywne wersje własnego losu i przekonać się, że pozornie drobna zmiana może uruchomić lawinę konsekwencji. Pięknie wykreował tu Haig fantazję z bardzo lu...

Michael Lewis – Big short

Nie trzeba być ekonomistą, żeby zrozumieć wielką katastrofę finansową, wystarczy umieć tylko odpowiednio szybko spojrzeć na dane. Książka Lewisa opowiada o kryzysie finansowym z 2008 roku, ale opisuje moment, w którym absurd przestał być absurdem, bo wystarczająco wiele osób zaczęło traktować go jako normę. A wszystko zaczęło się od kredytów hipotecznych. Kredyty zostały nazwane jako skomplikowane instrumenty finansowe, te zyskały kolejne warstwy, a ryzyko zaczęło wędrować od jednego uczestnika rynku do drugiego. Im bardziej skomplikowany stawał się mechanizm, tym łatwiej było przestać zadawać podstawowe pytanie, co właściwie znajduje się w środku. Autor opisał więc ludzi, wśród których znajdują się ekscentrycy, outsiderzy obsesyjnie przywiązani do liczb, często nieprzystosowani do finansowego establishmentu. Ludzie, którzy zamiast zachwycać się rosnącymi wykresami, zaczęli czytać drobny druk i sprawdzać dane. I zobaczyli coś, czego inni zobaczyć nie chcieli. To najbardziej fascynujący...

Roger Zelazny – Kroniki Amberu

Przyznać się muszę,  że nie miałam wcześniej przyjemności poczytać Kronik Amberu, w końcu to nadrobiłam i... o ileż jestem teraz bardziej świadoma, że nie tylko Tolkienem i spółką człowiek żyje.  Zelazny stworzył koncepcję niezwykle sugestywną, ponieważ istnieje Amber jako rzeczywisty, pierwotny świat oraz jego przeciwieństwo, Dworce Chaosu. Pomiędzy nimi rozciąga się nieskończona mnogość Cieni, światów będących odbiciami, wariantami i zniekształceniami rzeczywistości. To znakomity fundament dla opowieści, w której granica nieustannie się przesuwa. Amber nie jest przy tym krainą, w której łatwo znaleźć klasycznych bohaterów i szlachetne motywacje, bo to świat rodzinnych konfliktów, politycznych rozgrywek, zdrad i walki o wpływy. Rodzeństwo Corwina bardziej przypomina drapieżników obserwujących się nawzajem niż kochającą się rodzinę, a każdy może okazać się sprzymierzeńcem, ale równie łatwo może stać się też przeciwnikiem. W tej grze zaufanie jest walutą o wyjątkowo wysokiej ce...