Pierwszy tom „Korzeni Polski” pozwalał zajrzeć w sam początek historii naszego państwa i uświadamiał, jak wiele tajemnic wciąż kryje epoka pierwszych Piastów, drugi zaś robi coś równie fascynującego, bowiem im dalej sięga się w przeszłość, tym więcej pojawia się pytań.
W tej części autor przygląda się początkom państwa piastowskiego z różnych perspektyw, pokazując, jak wiele zależy od źródeł, które przetrwały do naszych czasów i jak wiele bezpowrotnie zniknęło wraz z ludźmi, którzy byli świadkami tamtych wydarzeń.
Czytając o pierwszych Piastach, łatwo zapomnieć, że znamy ich przede wszystkim dzięki późniejszym przekazom. Za imionami Mieszka, Bolesława i ich następców kryją się przecież ludzie, których codzienności, charakterów, lęków i ambicji nie jesteśmy w stanie poznać w taki sposób, w jaki poznajemy bohaterów późniejszych epok. Musimy składać ich świat z dostępnych fragmentów, z kronik czy archeologicznych znalezisk. Z pojedynczych informacji, a czasem jej strzępków lub nawet domysłów, które istnieją w historii i na nich często się bazuje.
Tutaj Piastowie są uczestnikami niezwykle skomplikowanej gry o władzę, wpływy i przetrwanie. A rodzące się państwo nie jawi się jako coś oczywistego i nieuchronnego. Przeciwnie, zaczyna się dostrzegać, jak wiele musiało się wydarzyć, aby mogło przetrwać i rozwinąć się w Polskę.
Drugi tom „Korzeni Polski” jest książką, która nie tylko opowiada o przeszłości, ale również uczy pokory wobec niej. A obraz początków państwa polskiego nie jest raz na zawsze ustalony. Trzeba też pamiętać, że każde nowe odkrycie archeologiczne, nowe odczytanie źródła czy nowa interpretacja może rzucić światło w zupełnie inne miejsce.
„Korzenie Polski. Tom 2” pozostawia po sobie nie tyle poczucie zamknięcia pewnego rozdziału, ile apetyt na kolejne pytania. Bo kiedy zaczyna się naprawdę przyglądać początkom Polski, szybko okazuje się, że pod warstwą znanych dat, imion i wydarzeń znajduje się znacznie bardziej fascynująca opowieść.
Komentarze
Prześlij komentarz