Wszyscy ci, którzy lubują się w historiach opowiedzianych na kanwie prawdziwych zdarzeń, winni skłonić się ku tej powieści. Wszystko w niej jest bowiem wyjątkowe; i treść, i historia, ale i ludzie, którzy z miłości do bliźniego ryzykowali własne życie.
Watykan to przede wszystkim miejsce kultu chrześcijańskiego, święta ziemia katolików i siedziba najwyżej persony Kościoła Katolickiego czyli papieża. W czasie II wojny światowej, to niewielkie objętościowo miasto-państwo, było schronieniem dla uciekinierów, ale też hubem przerzutowym do miejsca docelowego. Jest to więc główne miejsce, w którym O'Connor osadził fabułę i zapętlił ją wspaniale.
To nie jest książka sensu tricto historyczna. Najbliżej jej do powieści obyczajowo-przygodowej, z elementami historycznymi. Fabuła jest szalenie ciekawa, ukazuje ludzkie zalety, przywary, a w innych zaś momentach merytorycznie wyjaśnia i rozwiewa wojenne wątpliwości. Zaskakuje tajemnicami, ale też wybitnie niezrozumiałymi w XXI wieku poglądami, które mogą prowadzić do tragedii. Podaje na tacy brutalne i okrutne szczegóły wojennej zawieruchy sprzed lat i krok po kroku, wraz z bohaterami stara się stawić czoła bezwzględnemu złu. Autor manifestuje uwielbienie do ludzi i w przystępny sposób opowiada ich historie.
Język powieści jest barwny, swobodny i nieco gawędziarski, pełen ładnych, przemyślanych dialogów i scen rozpisanych niemal wzorcowo. Dzięki łagodnemu stylowi przez powieść płynie się niczym po łagodnych wodach jeziora. Czytanie to czysta przyjemność, niezmącona infantylnością i niepotrzebnymi opisami. Wszystko tu ma swój czas i miejsce, fabuła jest niespieszna, ale ciekawa i co najważniejsze – uczy.
Gorąco polecam. To mądra, wyważona i arcyciekawa powieść!
Komentarze
Prześlij komentarz