Historia nie musi być kojarzona li i jedynie z muzealnym eksponatem, lecz może być żywą materią, która pulsuje ambicją, strachem i namiętnością. Dziś rzecz o Szczodrym, o książce, która przywraca należne miejsce jednemu z najpotężniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski – Bolesławowi II, królowi, którego pamięć na wieki przesłonił dramatyczny spór z biskupem Stanisławem.
Cherezińska nie zaczyna jednak od osądu, a od człowieka. Bolesław jest tu młody, ledwie przed trzydziestką, a już nazywany „twórcą kniaziów”, władcą, który potrafi osadzać i obalać rządy w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy po raz kolejny odmawia posłuszeństwa królowi Niemiec, uruchamia lawinę zdarzeń. Cesarska potęga rusza wówczas na Polskę.
Król Piastów gra na kilku szachownicach jednocześnie. Wpływa na losy Rusi, Czech i Węgier, zręcznie wykorzystuje spór między cesarstwem a papiestwem, a w odpowiednim momencie sięga po koronę królewską. Jego sukcesy imponują, ale też budzą lęk. Drażnią możnych, męczą dwór, prowokują sprzeciwy. Wśród nich coraz wyraźniej rysuje się konflikt z biskupem krakowskim Stanisławem. Konflikt, który historia uprości, a legenda zniekształci.
Wyraźnie tu zaznaczono, że Bolesław Szczodry nie był wrogiem Kościoła. Przeciwnie, był jego twórcą i największym dobrodziejem. To za jego panowania kształtowały się fundamenty polskiej organizacji kościelnej. Dopiero późniejsze dzieje, gdy z biskupa Stanisława uczyniono świętego męczennika i patrona zjednoczenia królestwa, rozpoczęły proces wymazywania prawdziwego obrazu króla. Szczodry jest literacką próbą cofnięcia tego wyroku.
Co istotne, oś powieści stanowi wprawdzie postać władcy, lecz to kobiety tkają jej narrację. Ciotka Bolesława, księżna kijowska Gertruda, siostra Świętosława, księżna Czech, matka Dobroniega, księżna wdowa, oraz ta, której imię na zawsze splata się z jego życiem. To one budują sieć sojuszy, wpływów i zależności, w której Piastowie rosną w siłę, ale która z czasem staje się dla nich przekleństwem. Więzy krwi wynoszą ród na szczyt i właśnie one najboleśniej ranią.
Autorka znakomicie lawiruje w polityce XI wieku, ukazuje tę specyficzną grę nie tylko jako taniec mieczy i traktatów, ale pamięci, symboli i narracji. Duchy przeszłości ożywają, a dawne konflikty powracają w nowych szatach. Wokół króla zaciska się sieć spisków. Bolesław potrafi ją przeciąć, lecz nie przeczuwa, że zapłaci za to najwyższą cenę.
Szczodry to powieść dojrzała, dynamiczna i głęboko przemyślana. Widać w niej długie godziny pracy nad źródłami, ale też literacką odwagę w interpretowaniu historii. Cherezińska nie moralizuje, a pozwala czytelnikowi samemu zadać pytania o winę, odpowiedzialność i cenę władzy. Dzięki temu jawi się tu opowieść nie tylko o królu, lecz także o mechanizmach, które decydują o tym, kogo historia zapamięta jako bohatera, a kogo jako tyrana.
Oto on – Szczodry. Gorąco zachęcam do lektury.
Komentarze
Prześlij komentarz