Przejdź do głównej zawartości

Elżbieta Cherezińska – Szczodry

Historia nie musi być kojarzona li i jedynie z muzealnym eksponatem, lecz może być żywą materią, która pulsuje ambicją, strachem i namiętnością. Dziś rzecz o  Szczodrym, o książce, która przywraca należne miejsce jednemu z najpotężniejszych władców wczesnopiastowskiej Polski – Bolesławowi II, królowi, którego pamięć na wieki przesłonił dramatyczny spór z biskupem Stanisławem.



Cherezińska nie zaczyna jednak od osądu, a  od człowieka. Bolesław jest tu młody, ledwie przed trzydziestką, a już nazywany „twórcą kniaziów”, władcą, który potrafi osadzać i obalać rządy w całej Europie Środkowo-Wschodniej. Gdy po raz kolejny odmawia posłuszeństwa królowi Niemiec, uruchamia lawinę zdarzeń. Cesarska potęga rusza wówczas na Polskę. 

Król Piastów gra na kilku szachownicach jednocześnie. Wpływa na losy Rusi, Czech i Węgier, zręcznie wykorzystuje spór między cesarstwem a papiestwem, a w odpowiednim momencie sięga po koronę królewską. Jego sukcesy imponują, ale też budzą lęk. Drażnią możnych, męczą dwór, prowokują sprzeciwy. Wśród nich coraz wyraźniej rysuje się konflikt z biskupem krakowskim Stanisławem. Konflikt, który historia uprości, a legenda zniekształci.

Wyraźnie tu zaznaczono, że Bolesław Szczodry nie był wrogiem Kościoła. Przeciwnie, był jego twórcą i największym dobrodziejem. To za jego panowania kształtowały się fundamenty polskiej organizacji kościelnej. Dopiero późniejsze dzieje, gdy z biskupa Stanisława uczyniono świętego męczennika i patrona zjednoczenia królestwa, rozpoczęły proces wymazywania prawdziwego obrazu króla. Szczodry jest literacką próbą cofnięcia tego wyroku.


Co istotne, oś powieści stanowi wprawdzie postać władcy, lecz to kobiety tkają jej narrację. Ciotka Bolesława, księżna kijowska Gertruda, siostra Świętosława, księżna Czech, matka Dobroniega, księżna wdowa, oraz ta, której imię na zawsze splata się z jego życiem. To one budują sieć sojuszy, wpływów i zależności, w której Piastowie rosną w siłę, ale która z czasem staje się dla nich przekleństwem. Więzy krwi wynoszą ród na szczyt i właśnie one najboleśniej ranią.


Autorka znakomicie lawiruje w polityce XI wieku, ukazuje tę specyficzną grę nie tylko jako taniec mieczy i traktatów, ale pamięci, symboli i narracji. Duchy przeszłości ożywają, a dawne konflikty powracają w nowych szatach. Wokół króla zaciska się sieć spisków. Bolesław potrafi ją przeciąć, lecz nie przeczuwa, że zapłaci za to najwyższą cenę.

Szczodry to powieść dojrzała, dynamiczna i głęboko przemyślana. Widać w niej długie godziny pracy nad źródłami, ale też literacką odwagę w interpretowaniu historii. Cherezińska nie moralizuje, a pozwala czytelnikowi samemu zadać pytania o winę, odpowiedzialność i cenę władzy. Dzięki temu jawi się tu opowieść nie tylko o królu, lecz także o mechanizmach, które decydują o tym, kogo historia zapamięta jako bohatera, a kogo jako tyrana.

 Oto on – Szczodry. Gorąco zachęcam do lektury. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...

Ewa Olchowa – Seria Zrodzona

 O serii Zrodzona zrobiło się głośno kilka lat temu, kiedy to pewna poznanianka zaczęła spełniać swoje marzenia i własnym sumptem wydała pierwszy tom. Fajny pomysł na promocje, gigantyczne pokłady pracy i przede wszystkim rzutki pomysł, przyniósł efekty w postaci powiększającej się ciągle liczby fanów. Trochę z niedowierzaniem i wielką ostrożnością podchodziłam do tej serii, ale w końcu dałam się przekonać. Szybko okazało się, że doskonały marketing idzie też w parze z bardzo dobrą historią. zdj. Ewa Olchowa Opowieść ta traktuje o Rose, pewnej młodej dziewczynie, której życie odwraca się o 180 stopni. Okazuje się, że nie jest zwykłym człowiekiem, ba, bliżej jej raczej do kreatur znanych raczej z książek niźli z prawdziwego życia. Dziewczyna zakochuje się w przystojnym Łowcy i trafia do miejsca, gdzie ma się dokonać jej przemiana. Tylko pytanie brzmi czy zostanie Luminatem (osobą władającą światłem i pochłaniającą ludzką energię) czy też Łowcą (kimś w rodzaju wampira). Przejdzie wię...