Maria Pawlikowska-Jasnorzewska zwana Lilką funkcjonuje w zbiorowej wyobraźni przede wszystkim jako poetka pełna subtelności i zmysłowości. U Jurgały-Jureczki jednak spojrzenie na nią jest głębsze i mniej oczywiste. Odsłania bowiem postać artystki zafascynowanej nie tylko uczuciem i naturą, lecz także tajemnicą istnienia, światem niewidzialnym i tym, co wymyka się racjonalnemu porządkowi.
Ta książka pełna jest erudycji, ale też pasjonującą opowieścią opartą na rzetelnej analizie źródeł, archiwaliów, dokumentów, korespondencji i prasy z epoki. Są tu umiejętnie wplecione losy poetki w szeroki kontekst obyczajowy, społeczny i literacki dwudziestolecia międzywojennego, dzięki czemu Lilka staje się osobą zanurzoną w niepokojach swoich czasów, epoki kryzysów, gwałtownych przemian i intensywnego zainteresowania zjawiskami nadnaturalnymi.
Szczególne miejsce w książce zajmuje tomik Profil Białej Damy z 1930 roku. Pawlikowska-Jasnorzewska zaludniła go duchami, eterycznymi zjawami i bohaterami uczestniczącymi w seansach spirytystycznych. Wiersze te pulsują niepokojem, lękiem przed nieznanym, ale i subtelną ironią. I tu nasuwa się pytanie, czy poetka rzeczywiście wierzyła w duchy? Czy fascynacja seansami spirytystycznymi była wyrazem autentycznej wiary, czy raczej kpiną? A być może była to próba oswojenia śmierci i odpowiedzi na fundamentalne pytania o sens istnienia?
Autorka nie narzuca interpretacji, lecz prowadzi czytelnika przez labirynt faktów, tropów i domysłów, pokazuje Pawlikowską-Jasnorzewską jako kobietę wrażliwą, poszukującą, niekiedy rozdwojoną między racjonalnością a potrzebą wiary w coś więcej. To portret artystki, która balansowała między nauką a metafizyką.
Książka ta, skierowana jest do tych, którzy chcą odkryć Lilkę na nowo i nie tylko jako na ikonę poezji miłosnej, lecz także jako uważną obserwatorkę zjawisk granicznych. Z przyjemnością zachęcam do lektury.
Komentarze
Prześlij komentarz