Wiem, że to sobie trudno wyobrazić, ale co by się stało, gdyby w jednej sekundzie zniknęli wszyscy dorośli? Bez ostrzeżenia. Bez wyjaśnienia. Ano można domyślać się wielu rzeczy, ale tez można zajrzeć do książki Michaela Granta i przekonać się, ze mimo, że jest to jedynie opowieść, która nigdy się nie wydarzyła, to jednak autor traktuje ją śmiertelnie poważnie i prowadzi prosto w sam środek koszmaru.
W niewielkim kalifornijskim miasteczku Perdido Beach świat nagle przestaje działać. Nauczyciele znikają z klas w trakcie lekcji, rodzice znikają z domów, kierowcy znikają zza kierownic samochodów. W jednej chwili dzieci zostają same. Zdezorientowane, przerażone, bez opieki i co gorsza, uwięzione pod tajemniczą, niewidzialną kopułą, która odcina je od reszty świata, a To jednak dopiero początek.
Grant buduje tu wizję postapokalipsy, która jest szczególnie przejmująca, bo jej bohaterami są dzieci i nastolatki. To oni muszą zorganizować sobie życie w nowej rzeczywistości. Muszą zdobywać jedzenie, pilnować porządku, dbać o młodszych. Muszą też zdecydować, kto będzie rządził.
A tam, gdzie pojawia się władza, zwykle pojawia się przemoc. Szybko okazuje się, że brak dorosłych nie oznacza wolności, lecz brutalną walkę o przetrwanie. Silniejsi zaczynają dominować nad słabszymi. Tworzą się frakcje, rodzi się tyrania, strach staje się narzędziem kontroli. Granica między dobrem a złem zaczyna się zacierać, bo czy można wymagać moralnej doskonałości od trzynasto czy czternastolatków postawionych w sytuacji granicznej?
Tempo powieści jest zawrotne. Akcja nie zwalnia ani na chwilę, a napięcie rośnie z każdą stroną. Autor łączy elementy thrillera, horroru i powieści młodzieżowej, tworząc historię, która wciąga bez reszty. Brutalność nie jest tu tanim chwytem, jest konsekwencją świata pozbawionego zasad i dorosłego nadzoru.
Jednocześnie to opowieść o dorastaniu w ekstremalnych warunkach. O odpowiedzialności, która spada na barki tych, którzy nie powinni jej jeszcze dźwigać. O utracie niewinności. O wyborach, które mają realne, często tragiczne konsekwencje.
Choć bohaterami są nastolatki, książka nie jest wyłącznie dla młodych czytelników. To mroczna, momentami bezlitosna historia.
To wybuchowy początek serii, opowieść o świecie bez dorosłych, ale przede wszystkim o świecie bez granic. A tam, gdzie nie ma granic, wszystko jest możliwe. Nawet najgorsze.
Komentarze
Prześlij komentarz