Upatrzyłam sobie to wydawnictwo już jakiś czas temu, ponieważ ma niezwykłą smykałkę do wynajdowania opowieści, które niegdyś działy się naprawdę. Potrafią odnaleźć takie książki, które zachwycają nie tylko stylem, ale i fabułą, przywracając pamięć o ludziach żyjących wcześniej. .
Akcja książki rozpoczyna się w 1939 roku, w momencie, gdy Europa pogrąża się w chaosie nadchodzącej wojny. Remedios Varo, hiszpańska malarka związana z kręgiem surrealistów, wraz ze swoim partnerem, poetą Benjaminem Péretem, opuszcza Paryż, uciekając przed nazistowskim terrorem. Ich droga prowadzi na południe Francji, do Marsylii, a konkretnie do Villa Air Bel, miejsca niemal legendarnego. To tu, w atmosferze napięcia, niepewności i oczekiwania na dokumenty umożliwiające ucieczkę, gromadzą się przedstawiciele europejskiej awangardy. McMillan z dużą dbałością o detale odtwarza klaustrofobiczną atmosferę tego miejsca, pełną lęku, ale też twórczego fermentu.
Jednym z najmocniejszych tematów powieści jest pozycja kobiet w świecie sztuki. Remedios Varo, mimo swojego talentu, przez przebywających w Villa Air Bel surrealistów postrzegana jest głównie jako piękna muza, a nie równorzędna artystka. To doświadczenie marginalizacji, tak dobrze znane wielu twórczyniom XX wieku, zostaje w książce pokazane bez uproszczeń i fałszywego patosu.
Ratunkiem okazuje się przyjaźń, a konkretnie relacja Remedios z Leonorą Carrington, brytyjską malarką i pisarką, również funkcjonującą na obrzeżach męskiego świata surrealizmu. Ich więź, oparta na wzajemnym zrozumieniu i wspólnym poszukiwaniu sensu, staje się jednym z emocjonalnych filarów powieści.
Szczególnie intrygującym elementem Alchemii czarnego ptaka jest wątek ezoteryczny. Remedios znajduje schronienie w tajemniczej księgarni, gdzie odkrywa świat tarota, ale nie jako prostego narzędzia wróżbiarskiego, lecz jako symbolicznego języka, który pozwala dotrzeć do głębszych warstw świadomości. Tarot staje się metaforą twórczego procesu drogą do przekraczania ograniczeń, dotykania tego, co transcendentne, i odnajdywania własnego głosu.
Dla Remedios i Leonory karty tarota są impulsem do artystycznej przemiany. To dzięki nim ich malarstwo nabiera mocy, oryginalności i duchowej głębi, która w przyszłości przyniesie im uznanie i trwałe miejsce w historii surrealizmu.
Autorka z dużym wyczuciem balansuje między faktami a literacką fikcją. Powieść ta to oparta na prawdziwych wydarzeniach historia kobiet, które przez lata funkcjonowały w cieniu bardziej znanych mężczyzn. Autorka ukazuje ich podmiotowość, pokazując, że surrealizm nie był wyłącznie domeną męskich geniuszy, lecz także przestrzenią intensywnych, kobiecych poszukiwań artystycznych i duchowych.
To książka dla czytelników ceniących literaturę ambitną, ale przystępną, jest dla tych, których fascynuje historia sztuki, emigracyjne losy artystów i nieoczywiste biografie.

Komentarze
Prześlij komentarz