Przejdź do głównej zawartości

Kinga Litkowiec – Naomi

 Szalenie modne ostatnio są powieści mafijne, w których prym wiodą mężczyźni bez serca, brutalni, mało empatyczni i niebezpieczni. A w tym wszystkim musi się znaleźć miejsce na miłość. No bo przecież nawet  Ojcu Chrzestnym był watek romantyczny.



Historia tego niebezpiecznego romansu rozpoczyna się w momencie, kiedy ktoś myli Naomi z inną dziewczyną i do jej plecaka trafia rzecz, za posiadanie której musi zginąć z rąk niebezpiecznego mordercy. Mateo jednak nie zabija dziewczyny, co powoduje serię zdarzeń trudnych do przewidzenia.

Jak to bywa w książkach tej autorki, kobieta zwykle jest przedstawiona jako niezdecydowana i krnąbrna, nie do końca wiedząca czego od życia oczekuje.  On z kolei, niby jest bezwzględnym mordercą, ale pełnym sprzeczności i często wahającym się, jeśli chodzi o Naomi.  Wiadomo, że zakończenie musi być romantyczne, bo w tego oczekują czytelniczki. Wiadomo też, że historia skończy się happy endem. Ale zanim to nastąpi, trzeba poobserwować kolejne etapy poznawania się bohaterów, ich wspólne przepychanki i utarczki słowne. I to wszystko jest w tej książce. Autorka zaserwowała czytelnikom zwroty akcji, sceny czasem były niebezpieczne, zupełnie nierealne, kuriozalne, ale ratowały sytuację pojawiające się elementy romantyczne i bardzo seksowne. I choć było ich niewiele, to ładnie się wpasowały. Były też momenty chwytające za serce i wzruszające. Litkowiec zastosowała cały wachlarz emocji, nie ominęła żadnej i co najważniejsze nie pogubiła się w nich, dzięki czemu uniknęła potwornego bałaganu.

Fabuła biegnie szybko, nie nudzi, bawi ciętymi ripostami bohaterów, zadziwia szczerością i prostotą przekazu. Nie wnosi jednak nic do czytelniczego życia. Historia jest raczej sztampowa, dość przewidywalna i mało oryginalna, ale to nie znaczy, że należy do tych książek, które określa się mianem grafomańskim. Nie, z całą pewnością nie. Znajdziemy tu kilka pikantnych scen, ale są napisane w taki sposób, że nie męczą oczu i przede wszystkim pozostawiają pole do popisu czytelniczej wyobraźni. 

Jeśli szukacie  powieści na wskroś romantycznej, pełnej uniesień i słodkich słów, to tego tutaj nie znajdziecie. Naomi to książka mało cukierkowa, ale za to ociekająca pożądaniem i pachnąca niebezpieczeństwem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Shannon Chakraborty – Przygody Aminy Al-Sirafi

 Fantastyka, w której prym wiodą kobiety krnąbrne, inteligentne i żądne przygód to dość powszechna forma, ale takiej krewkiej i szalonej piratki, moje czytelnicze oko wcześniej nie dostrzegło. Przypomina może nieco stukniętego kapitana Sparowa... choć nie! Amina jest o niebo lepsza! Jest to pełnomorska powieść przygodowa, podprawiona magią i demonicznymi bohaterami. Na tyle zawadiacka, że chciałoby się zaśpiewać:  "Ciepła krew poleje się strugami,  wygra ten, kto utrzyma ship. W huku dział ktoś przykryje się falami, Jak da Bóg, ocalimy bryg." *słowa: Lech Klupś I jakaż to była przyjemność czytać o emerytowanej piratce, w wieku powiedzmy średnim, która po raz ostatni rusza w rejs ku nowej przygodzie! Tym razem stawia czoła frankońskiemu kolonizatorowi i robi to z rozkoszą i niebywałym sprytem. To błyskotliwa i wielowarstwowa powieść o rodzinie, miłości i odnajdywaniu w życiu celu. Pełna przekomarzanek, zabawnych akcji i pyskówek opowieść przygodowa, która z początku snuje ...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...