Przejdź do głównej zawartości

Grażyna Jaromin-Gałuszka – Długie lato w Magnolii

Są takie miejsca, do których czytelnik wraca jak do bezpiecznego domu. Jednym z nich bez wątpienia jest pensjonat Magnolia. To historia, w której sielankowy klimat bieszczadzkiego zakątka splata się z cieniem dawnych tragedii, a kobieca solidarność zderza się z tajemnicą sprzed lat.



Magnolia leży z dala od głównych dróg, jakby poza pośpiechem współczesnego świata. Tworzą ją przede wszystkim kobiety, które są wyraziste, różnorodne i szalenie prawdziwe. Czesia Gawińska, mistrzyni kuchni, która potrafi uleczyć smutek talerzem domowych przysmaków. Malarka Doris, patrząca na świat przez pryzmat barw i emocji. Kelnerka Małgorzata oraz Marlena, codziennie wpadająca na kawę. Każda z nich wnosi do tego miejsca własną historię i marzenia.

Autorka z czułością i wnikliwością portretuje kobiece doświadczenia. Magnolia nie jest jedynie pensjonatem, bowiem szybko staje się przestrzenią wsparcia, rozmów do późnej nocy i budowania siły. To mikrokosmos, w którym zwyczajność nabiera znaczenia.

Sielankę przerywa przyjazd Maurycego Murawskiego, autora popularnych niegdyś kryminałów. Mężczyzna wraca w Bieszczady w poszukiwaniu miejsca, które przed laty obudziło w nim twórczą iskrę i stało się inspiracją do napisania debiutanckiej powieści. Powrót ten ma jednak wymiar nie tylko sentymentalny. To także konfrontacja z przemijaniem, z utraconą sławą i z pytaniem, czy można jeszcze raz odnaleźć sens.

W tej powieści nie ma przypadków, tylko długo skrywane sekrety i decyzje, których konsekwencje dojrzewają latami.


Autorka łączy elementy powieści obyczajowej z odrobiną kryminału. Tajemnica nie dominuje jednak nad emocjami, lecz subtelnie je podkreśla, a co  najważniejsze ukazuje relacje między kobietami oraz przeszłością a teraźniejszością.

„Długie lato w Magnolii” to opowieść o powrotach do tego co bylo w zyciu dobre,  czyli do miejsc, wspomnień, siebie. To także historia o tym, że nawet w najbardziej odległym zakątku świata przeszłość potrafi upomnieć się o swoje prawa. Bieszczadzki spokojny pejzaż, kontrastuje z dramatem ludzkich losów, tworząc tło dla historii. 


Najnowsza powieść Grażyny Jeromin-Gałuszki to propozycja dla czytelników ceniących literaturę nastrojową, osadzoną w polskich realiach, a jednocześnie poruszającą uniwersalne tematy. To książka, którą czyta się niespiesznie, pozwalając, by ciężar dawnych sekretów jeszcze długo unosił się w powietrzu, ale nie przytłaczał.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Michael Lewis – Big short

Nie trzeba być ekonomistą, żeby zrozumieć wielką katastrofę finansową, wystarczy umieć tylko odpowiednio szybko spojrzeć na dane. Książka Lewisa opowiada o kryzysie finansowym z 2008 roku, ale opisuje moment, w którym absurd przestał być absurdem, bo wystarczająco wiele osób zaczęło traktować go jako normę. A wszystko zaczęło się od kredytów hipotecznych. Kredyty zostały nazwane jako skomplikowane instrumenty finansowe, te zyskały kolejne warstwy, a ryzyko zaczęło wędrować od jednego uczestnika rynku do drugiego. Im bardziej skomplikowany stawał się mechanizm, tym łatwiej było przestać zadawać podstawowe pytanie, co właściwie znajduje się w środku. Autor opisał więc ludzi, wśród których znajdują się ekscentrycy, outsiderzy obsesyjnie przywiązani do liczb, często nieprzystosowani do finansowego establishmentu. Ludzie, którzy zamiast zachwycać się rosnącymi wykresami, zaczęli czytać drobny druk i sprawdzać dane. I zobaczyli coś, czego inni zobaczyć nie chcieli. To najbardziej fascynujący...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...