Przejdź do głównej zawartości

Michael Grant – Głód

Oto przed Wami druga wizja postapokaliptyczna, która z pozoru przypomina młodzieżową przygodę, lecz szybko przeradza się w brutalną walkę o przetrwanie.



Akcja książki rozgrywa się w odizolowanym miasteczku Perdido Beach, gdzie od trzech miesięcy nie ma żadnej osoby powyżej piętnastego roku życia. Początkowy chaos stopniowo ustępuje próbom organizacji nowego porządku, jednak sytuacja szybko się pogarsza. Największym problemem przestaje być brak zasad czy autorytetów, a staje się nim głód. Brak jedzenia prowadzi do desperacji, a ta z kolei do konfliktów, które dzielą społeczność młodych bohaterów.

Grant bardzo sugestywnie ukazuje, jak cienka jest granica między cywilizacją a dzikością. Jeszcze niedawno zwykłe rzeczy, takie jak kawałek pizzy, były czymś oczywistym. Teraz urastają do rangi luksusu, o który można walczyć za wszelką cenę. Autor z niezwykłą siłą oddaje narastające napięcie wśród dzieci, które powinny być beztroskie, a zmuszone zostały podejmować decyzje na miarę dorosłych, często tragiczne w skutkach.

Na tym jednak nie kończy się dramat bohaterów. W świecie bez dorosłych zaczynają pojawiać się nadnaturalne zdolności. Niektórzy nastolatkowie zyskują moce, które czynią ich silniejszymi i groźniejszymi. Społeczność dzieli się na „normalnych” i „mutantów”, a strach przed nieznanym prowadzi do eskalacji przemocy. 

Najbardziej niepokojącym elementem powieści jest jednak obecność tajemniczej Ciemności, czyli złowrogiej siły ukrytej pod ziemią, która manipuluje młodymi ludźmi, kusi ich i stopniowo przejmuje kontrolę nad ich umysłami. Ten motyw nadaje książce niemal horrorowy charakter i buduje atmosferę nieustannego zagrożenia.

Ta powieść studium ludzkiej natury, pokazujące, jak ekstremalne warunki wydobywają z człowieka zarówno odwagę i poświęcenie, jak i okrucieństwo. Michael Grant tworzy historię, która wciąga, niepokoi i zmusza do refleksji.

To książka dla czytelników, którzy szukają czegoś więcej niż zwykłej młodzieżowej przygody, to historia dla tych, którzy chcą zmierzyć się z mroczną wizją świata, w którym dzieci muszą zbyt szybko dorosnąć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...

Ewa Olchowa – Seria Zrodzona

 O serii Zrodzona zrobiło się głośno kilka lat temu, kiedy to pewna poznanianka zaczęła spełniać swoje marzenia i własnym sumptem wydała pierwszy tom. Fajny pomysł na promocje, gigantyczne pokłady pracy i przede wszystkim rzutki pomysł, przyniósł efekty w postaci powiększającej się ciągle liczby fanów. Trochę z niedowierzaniem i wielką ostrożnością podchodziłam do tej serii, ale w końcu dałam się przekonać. Szybko okazało się, że doskonały marketing idzie też w parze z bardzo dobrą historią. zdj. Ewa Olchowa Opowieść ta traktuje o Rose, pewnej młodej dziewczynie, której życie odwraca się o 180 stopni. Okazuje się, że nie jest zwykłym człowiekiem, ba, bliżej jej raczej do kreatur znanych raczej z książek niźli z prawdziwego życia. Dziewczyna zakochuje się w przystojnym Łowcy i trafia do miejsca, gdzie ma się dokonać jej przemiana. Tylko pytanie brzmi czy zostanie Luminatem (osobą władającą światłem i pochłaniającą ludzką energię) czy też Łowcą (kimś w rodzaju wampira). Przejdzie wię...