Przejdź do głównej zawartości

Justyna Bednarek – Dom numer pięć

Gdyby ktoś powiedział mi, że historia o chłopcu w okularach „jak denka od butelek” wciągnie mnie bardziej niż serial z szybkim montażem i dramatyczną muzyką, to nie uwierzyłbym wcale. A jednak! Dom numer pięć robi robotę (jak mawia młodzież), i wciąga, wzrusza, i jeszcze po drodze podsuwa kilka mądrych myśli.



Piotrek  to chłopak, który w szkolnej hierarchii zajmuje zaszczytne miejsce… gdzieś między „niewidzialny” a „ostatni do wszystkiego”. Gdyby życie było grą w piłkę, Piotrek siedziałby na ławce rezerwowych i jeszcze podawał bidony. Na szczęście pojawia się pan Gliwiusz, nauczyciel WF-u, który najwyraźniej wierzy w motywację przez krzyczenie „możesz szybciej!” (czyli klasyk gatunku). I, o dziwo, to działa.

Momentem przełomowym staje się ucieczka bez okularów przed szkolnym osiłkiem. Brzmi jak początek katastrofy, a okazuje się początkiem przygody, bo właśnie wtedy Piotrek trafia do tajemniczego domu numer 5. A tam… no cóż, jest trochę dziwnie, trochę magicznie i zdecydowanie nie tak, jak w zwykłym szeregowcu.

Największa siła tej książki to to, że mówi o trudnych sprawach (dokuczanie, samotność, bycie „tym innym”), ale robi to lekko, z humorem i bez moralizatorskiego zadęcia w stylu „a teraz, drogie dzieci, zapamiętajcie”. Zamiast tego jest jasny przekaz, że odwaga nie zawsze wygląda jak w filmach akcji, bo czasem to po prostu decyzja, żeby nie uciekać (albo uciec, ale we właściwym kierunku).

Dom numer pięć to opowieść, która rozgrzewa serce, poprawia humor i otula ciepłem. Tak więc, nawet jeśli czujesz się jak „ostatni wybór”, to wcale nie znaczy, że jesteś najmniej ważny. A czasem wystarczy skręcić w odpowiednią ulicę… najlepiej taką z tajemniczym domem.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...

Ewa Olchowa – Seria Zrodzona

 O serii Zrodzona zrobiło się głośno kilka lat temu, kiedy to pewna poznanianka zaczęła spełniać swoje marzenia i własnym sumptem wydała pierwszy tom. Fajny pomysł na promocje, gigantyczne pokłady pracy i przede wszystkim rzutki pomysł, przyniósł efekty w postaci powiększającej się ciągle liczby fanów. Trochę z niedowierzaniem i wielką ostrożnością podchodziłam do tej serii, ale w końcu dałam się przekonać. Szybko okazało się, że doskonały marketing idzie też w parze z bardzo dobrą historią. zdj. Ewa Olchowa Opowieść ta traktuje o Rose, pewnej młodej dziewczynie, której życie odwraca się o 180 stopni. Okazuje się, że nie jest zwykłym człowiekiem, ba, bliżej jej raczej do kreatur znanych raczej z książek niźli z prawdziwego życia. Dziewczyna zakochuje się w przystojnym Łowcy i trafia do miejsca, gdzie ma się dokonać jej przemiana. Tylko pytanie brzmi czy zostanie Luminatem (osobą władającą światłem i pochłaniającą ludzką energię) czy też Łowcą (kimś w rodzaju wampira). Przejdzie wię...