Przejdź do głównej zawartości

Mrs. Henry Wood – Rodzina Chunningów

Powieść ta zwraca uwagę swoją spójnością etyczną oraz niemal klasycznym przekonaniem o istnieniu porządku w świecie. "Rodzina Channingów" wyraźnie nawiązuje do tradycji powieści wiktoriańskiej, zarówno w sposobie prowadzenia fabuły, jak i w warstwie ideowej.



Akcja rozgrywa się w Helstonleigh, niewielkim mieście skupionym wokół katedry, a jej rytm jest spokojny, niemal uporządkowany. Ów ład zostaje jednak zakłócony przez z pozoru nieistotne wydarzenie, dziecięcy wybryk, który z czasem przeradza się w poważny skandal. Jednym z największych atutów utworu jest sposób stopniowego narastania napięcia, a autorka wskazuje, jak łatwo opinia publiczna może zostać zachwiana przez plotki, niedomówienia i uprzedzenia.

Szczególnie interesujące jest ujęcie samej społeczności. Helstonleigh nie pełni jedynie funkcji tła, lecz jawi się jako żywy organizm, w którym każdy gest i każde słowo mają swoje konsekwencje. Okazuje się, że społeczna równowaga jest delikatna, a jej strażnicy nie są wolni od emocji i pomyłek. Dzięki temu powieść wykracza poza konwencję literatury obyczajowej, stając się subtelną analizą ludzkich zachowań.

Jednocześnie utwór nie porzuca wyraźnego systemu wartości. W wizji Wood takie pojęcia jak lojalność, wiara czy miłość mają realną moc przywracania harmonii. Dla współczesnego odbiorcy może to momentami brzmieć nazbyt idealistycznie, jednak trudno nie dostrzec w tym konsekwencji i pewnego uspokajającego wydźwięku.

Styl autorki cechuje elegancja i umiar. Narracja jest powściągliwa, lecz dobrze współgra z tematyką. Zamiast efektownych zwrotów akcji Wood stawia na stopniowe budowanie napięcia, wynikające przede wszystkim z relacji między bohaterami i ich wyborów moralnych. To proza, która nie epatuje dramatyzmem, ale skutecznie angażuje czytelnika.

Czy "Rodzina Channingów" oddziałuje dziś równie silnie jak w XIX wieku? Niekoniecznie w każdym aspekcie. Mimo to refleksje dotyczące kruchości reputacji, mechanizmów społecznego osądu oraz znaczenia więzi rodzinnych pozostają zaskakująco aktualne.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Shannon Chakraborty – Przygody Aminy Al-Sirafi

 Fantastyka, w której prym wiodą kobiety krnąbrne, inteligentne i żądne przygód to dość powszechna forma, ale takiej krewkiej i szalonej piratki, moje czytelnicze oko wcześniej nie dostrzegło. Przypomina może nieco stukniętego kapitana Sparowa... choć nie! Amina jest o niebo lepsza! Jest to pełnomorska powieść przygodowa, podprawiona magią i demonicznymi bohaterami. Na tyle zawadiacka, że chciałoby się zaśpiewać:  "Ciepła krew poleje się strugami,  wygra ten, kto utrzyma ship. W huku dział ktoś przykryje się falami, Jak da Bóg, ocalimy bryg." *słowa: Lech Klupś I jakaż to była przyjemność czytać o emerytowanej piratce, w wieku powiedzmy średnim, która po raz ostatni rusza w rejs ku nowej przygodzie! Tym razem stawia czoła frankońskiemu kolonizatorowi i robi to z rozkoszą i niebywałym sprytem. To błyskotliwa i wielowarstwowa powieść o rodzinie, miłości i odnajdywaniu w życiu celu. Pełna przekomarzanek, zabawnych akcji i pyskówek opowieść przygodowa, która z początku snuje ...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...