Przejdź do głównej zawartości

Paige Toon – Pięć lat od teraz

 To, że Paige Toon pisze książki, które dotykają czułych strun i wywołują mnóstwo różnych emocji – wiedziałam. Z każdą jednak historią, przychylam się do tego, że autorka umie grać na wszystkich zmysłach i dlatego jej powieści są takie piękne.



"Pięć lat od teraz" to niezwykła opowieść o dwojgu ludziach, którzy znają się od najmłodszych lat. Mimo początkowej niechęci, udaje się im zawiązać nić porozumienia, która stopniowo przeradza się w przyjaźń, by po kilku latach i wielu perturbacjach ewoluuje w silną więź.

Jeśli szukacie banalnego i lekkiego jak piórko romansu, to czym prędzej odłóżcie tę książkę, bowiem tutaj nie znajdziecie płytkich miłostek i serca uniesień, a prawdziwe problemy młodych ludzi i próbę ułożenia sobie życia. To powieść wielowymiarowa, która wskazuje, w którą stronę mogą podążać ludzkie uczucia i myśli i w jaki sposób można je okiełznać.

Ta książka porusza i wzrusza jednocześnie. Pokazuje relacje dwojga bliskich sobie osób, na niemal metafizycznym poziomie. Autorka ugłaskuje czytelniczki, wzbudza w nich uczucia, o których czasem zapominają i powoduje, że o tej wyjątkowej powieści myśli się długo.

Pięknie przedstawiono tu rodzące się  pomiędzy parą uczucie, ale nie ma w tym całym miłosnym świecie nic z błahości czy infantylności. Wszystko zostało tu przekazane ze smakiem. Dialogi fajnie współgrają z fabułą, opisy nie są zbyt rozbudowane, ale dobrze ilustrują miejsce, w którym rozgrywa się akcja.

Absolutnie wspaniała książka. Najlepsza, według mnie, jaką napisała Toon. Nie wahajcie się wziąć jej na warsztat, bo ta powieść wiele zmienia i pomaga pewne rzeczy zrozumieć. Warto!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Shannon Chakraborty – Przygody Aminy Al-Sirafi

 Fantastyka, w której prym wiodą kobiety krnąbrne, inteligentne i żądne przygód to dość powszechna forma, ale takiej krewkiej i szalonej piratki, moje czytelnicze oko wcześniej nie dostrzegło. Przypomina może nieco stukniętego kapitana Sparowa... choć nie! Amina jest o niebo lepsza! Jest to pełnomorska powieść przygodowa, podprawiona magią i demonicznymi bohaterami. Na tyle zawadiacka, że chciałoby się zaśpiewać:  "Ciepła krew poleje się strugami,  wygra ten, kto utrzyma ship. W huku dział ktoś przykryje się falami, Jak da Bóg, ocalimy bryg." *słowa: Lech Klupś I jakaż to była przyjemność czytać o emerytowanej piratce, w wieku powiedzmy średnim, która po raz ostatni rusza w rejs ku nowej przygodzie! Tym razem stawia czoła frankońskiemu kolonizatorowi i robi to z rozkoszą i niebywałym sprytem. To błyskotliwa i wielowarstwowa powieść o rodzinie, miłości i odnajdywaniu w życiu celu. Pełna przekomarzanek, zabawnych akcji i pyskówek opowieść przygodowa, która z początku snuje ...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...