Przejdź do głównej zawartości

Agata Czykierda – Grabowska – Poza dzień i poza czas

 Przeczytałam wszystkie książki Agaty i jestem ich wielką fanką. Spod jej pióra wspaniale wychodziły  powieści young adult, całkiem nieźle historie baśniowe, nieco tajemnicze, ale też dobrze czytało się lekki thriller jej autorstwa. Z książki na książkę wyczuwam u niej chęć rozwoju i widać, że autorka absolutnie nie zamierza stać w miejscu. I to się chwali!



Dziś opowieść o Tonii, studentce weterynarii, mieszkającej w niewielkiej miejscowości razem z babcią oraz o Danielu, młodym mężczyźnie uwikłanym w poważne mafijne porachunki. Para trafia na siebie w najgorszych momentach swojego życia, w bardzo niesprzyjających warunkach. Mimo tego, szybko rodzi się pomiędzy nimi niesamowita więź, którą rozerwać może tylko śmierć.

Podoba mi się taka odsłona Czykierdy-Grabowskiej. Ta powieść jest niepokojąca, zagmatwana i wieloetapowa. Nic tu nie jest oczywiste, a spowite gęstą mgłą tajemnic i niedopowiedzeń, które rozwiewają się dopiero po pewnym czasie.

To nie jest lekki i bardzo miły w odbiorze romans, do których autorka przyzwyczaiła swoich czytelników. To dość skomplikowana powieść obyczajowa z solidnym wątkiem kryminalno-mafijnym i elementami romantycznymi. Wiadomo wszak, że uczucia muszą tutaj się znaleźć.

Lubię utkane przez nią historie. Autorka zawsze zwraca dużą uwagę na uczucia łączące swoich bohaterów. Umiejętnie i z olbrzymią kulturą ukazuje proces zakochiwania się, opisuje miłość w sposób piękny i niebanalny, a chemia łącząca dwoje ludzi jest niemalże namacalna. I samo to słodko-gorzkie oczekiwanie na miłosny finał, sprawia dużo więcej przyjemności niż finisz właśnie.

Autorka nie boi się trudnych i kontrowersyjnych tematów. Porusza je śmiało i zgrabnie wplata w fabułę, powodując, że ta staje się jeszcze ciekawsza i bardziej zagmatwana. Dużo tu zrozumienia, empatii, problemów z poczuciem własnej wartości i miłości, która naprawdę może wiele, jeśli jej tylko dać szansę.

Polecam tę powieść gorąco. Niech Wam się to czyta tak dobrze jak mi. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Bajka o wrocławskich krasnalach

Baju, baju, bajka... Wszystkie dzieci wiedzą o tym, że krasnoludki to małe dzieln e skrzat y , które pracują w nocy i pomagają ludziom. Ale czy wiecie, że jest miasto, w którym krasnale żyją i mają się dobrze? Nie? No to spieszę z pomocą. Otóż krasnale mieszkają we Wrocławiu, pięknym mieście położonym na Dolnym Śląsku. Mieszka tam pewien mały chłopiec, który przeżył niezwykłą przygodę. Mam 10 lat i na imię mi Cyryl. Mieszkam z mamą w dzielnicy Psie Pole we Wrocławiu, w starych koszarach wojskowych. Mój tato był porucznikiem w wojsku, ale zginął na misji i zostaliśmy z mamą we dwoje. Mam rude włosy i piegowaty nos. Nie przeszkadza mi to jednak, bo mama mówi, że dzięki temu jestem wyjątkowy. Chodzę do szkoły na naszym osiedlu i mam wielu przyjaciół. W naszym bloku mieszkają ludzie, którym często pomagam. Czasem pomagam sąsiadce z dołu, wyprowadzam psa pana Kazimierza lub przytrzymuję ciężkie drzwi od klatki, żeby Pani Krysia mogła swobodnie wejść wraz ze swoimi rozkrzycza...

Shannon Chakraborty – Przygody Aminy Al-Sirafi

 Fantastyka, w której prym wiodą kobiety krnąbrne, inteligentne i żądne przygód to dość powszechna forma, ale takiej krewkiej i szalonej piratki, moje czytelnicze oko wcześniej nie dostrzegło. Przypomina może nieco stukniętego kapitana Sparowa... choć nie! Amina jest o niebo lepsza! Jest to pełnomorska powieść przygodowa, podprawiona magią i demonicznymi bohaterami. Na tyle zawadiacka, że chciałoby się zaśpiewać:  "Ciepła krew poleje się strugami,  wygra ten, kto utrzyma ship. W huku dział ktoś przykryje się falami, Jak da Bóg, ocalimy bryg." *słowa: Lech Klupś I jakaż to była przyjemność czytać o emerytowanej piratce, w wieku powiedzmy średnim, która po raz ostatni rusza w rejs ku nowej przygodzie! Tym razem stawia czoła frankońskiemu kolonizatorowi i robi to z rozkoszą i niebywałym sprytem. To błyskotliwa i wielowarstwowa powieść o rodzinie, miłości i odnajdywaniu w życiu celu. Pełna przekomarzanek, zabawnych akcji i pyskówek opowieść przygodowa, która z początku snuje ...

Bajka o królowej Róży

Całkiem niedaleko, bo tuż za brzozwym lasem, stał biały domek pokryty starą cementową dachówką, którą tu i ówdzie pokrywał mech. Pomalowane na zielono okiennice lśniły w słońcu, a wielkie, otwarte na oścież drzwi zachęcały do odwiedzin. W domku mieszkał ogrodnik Szkuta, którego największą miłością było hodowanie kwiatów. Jak nikt inny znał wszystkie rośliny znajdujące się w ogrodzie, dbał o nie, pielęgnował i pomagał rosnąć. Jego największą tajemnicą było to, że potrafił porozumiewać się ze swoimi kwiatami. To właśnie one mówiły mu gdzie najlepiej je posadzić, w którym miejscu ziemia jest odpowiednio żyzna, a w którym miejscu wyleguje się rudy kocur Stefek i lepiej byłoby to miejsce omijać. Szkuta kochał swój ogród, ale brakowało mu rośliny, z której byłby dumny i mógłby chwalić się nią wśród znajomych. Pragnął takiej rośliny, która królowałaby w jego ogrodzie, dlatego w pierwszy piątek czerwca wybrał się na wielki targ rolniczy z zamiarem zakupienia sadzonek. Jego ...